Emanuel Czyzo Emanuel Czyzo
91
BLOG

Na co i na kogo czekamy? (cz. 3)

Emanuel Czyzo Emanuel Czyzo Kultura Obserwuj notkę 0

Dzisiaj ekonomia narodowa czy światowa bardziej potrzebuje wyzwolenia człowieka, odwołania się do jego sumienia i jego odpowiedzialności osobowej, moralnej i społecznej – by uświadomić światu, jak bardzo prawa Boże muszą kierować rozwojem techniki i jej następstwami”.

*

               „Jeżeli w walce z nieprzyjaciólmi Ojczyzny potrzeba modlitwy, to w każdej pracy, która też jest walką o lepsze, potrzeba modlitwy.

               Błędem naszych braci, którzy wzięli odpowiedzialność za współczesny okres życia Polski było to, że usiłowali rozdzielić świat Boży i ludzki, jak gdyby chcieli powiedzieć: my sobie sami poradzimy, nam nie potrzeba zabobonów, religii, my jesteśmy ludźmi postępowymi, my opanujemy ziemię techniką i ludzką mądrością.

               A tymczasem doświadczenie uczy czego innego. ‘Jeśli Pan nie zbuduje domu, daremnie trudzą się ci, którzy go budują’.

*

„Mówimy o ziemi ojczystej, rodzimej, na której pokolenia całe wypracowały to środowisko kulturalne, w którym żyjemy.  Ziemia ojczysta to język, mowa, literatura, sztuka, kultura twórcza, kultura obyczajowa, kultura religijna. To jest ziemia.

               Gdy nam przypomina mądrość Boża: ‘Czyńcie sobie ziemię poddaną’ (Rdz. 1,28), chciejmy pamiętać, że w sumieniu narodowym doniosłe znaczenie ma nasz stosunek do tych dóbr odziedziczonych przez nas. Wypracowały je pokolenia całego millenium, pokolenia, które żyły przed nami i ‘uprawiały’ tę ziemię nie tylko w sensie rolniczym, ale w sensie rodzimej i narodowej kultury.

               Glebę uprawia się bowiem nie tylko przez nawóz, ale przez miłość – przez wielką miłość do ziemi oczystej i do wszystkiego, co ją stanowi”.

*

               „Jakże ważna jest świadomość, że jesteśmy na służbie temu Narodowi, który przez całe wieki przygotował nam ojczystą ziemię, na której wypadło nam dzisiaj żyć...

Obrona suwerenności Ojczyzny jest dla nas nakazem moralnym. Nadto mamy wolę świadczenia wszystkimi dobrami naszego własnego życia i kultury osobistej, aby i po nas została cząstka wszczepiona w uprawę gleby ojczystej...

Gdy mamy taką świadomość, wtedy kierujemy się dobrem Narodu. Możemy myśleć i mówić o dobru własnym – niewątpliwie, ale umiemy podporządkować je dobru wspólnemu”.

*

               „Jak często słyszymy zdanie: ‘Piękną i zaszczytną rzeczą jest umrzeć za ojczyznę’. Jednakże trudniej jest niekiedy żyć dla Ojczyzny.

               Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym nieraz bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata...

               Potrzeba nam potężnej woli organizowania wszystkich sił rodzimych, ojczystych, by się nie oglądać na prawo i lewo, by nie poddawać się pokusie nowej Targowicy, skądkolwiek by ona miała przyjść.

               Jesteśmy u siebie, w swojej Ojczyźnie, gospodarzymy olbrzymimi dobrami, które Naród posiada; mamy do nich zaufanie, chcemy, aby procentowały na naszej ziemi”.

*

               „Jasna rzecz, że sumienie obywatelsko-polityczne nie powstaje gdzieś na skale, nie spada z nieba, ale wypracowuje się w osobie ludzkiej, w człowieku, w istocie rozumnej, wolnej i miłującej, wychowanej w rodzinie, posiadającej odpowiednie walory obywatelskie, społeczne, kulturalne, zawodowe, oraz        zrozumienie, że bonum reipublicae suprema lex esto – „dobro Rzeczypospolitej jest dobrem najwyższym”.

               Co to znaczy bonum reipublicae?               

- To znaczy dobro obywateli, dobro każdego człowieka w Ojczyźnie, w Narodzie i państwie. To znaczy też – prawa obywateli, o których tak często mówiliśmy”.

*

               „Władza jest służbą, władanie to znaczy służenie. Pierwsza miłość władcy – to miłość ku tym, nad którymi władzę sprawuje.

               Gdyby tak było, gdyby ta wielka prawda chrześcijańska nareszcie weszła w życie, gdyby władza była moralna, gdyby zasady rządzenia kierowały się etyką chrześcijańską, jakże inaczej wyglądałoby życie i współżycie, praca i współpraca”.

*

„Czasy, które idą, żądać będą od nas nowych mocy moralnych, duchowych, społecznych, zawodowych, kompetencji, a także wysokiego poziomu kultury ojczystej, rodzimej, która będzie pokarmem dla tych, co po nas przyjdą.

               Naród przecież nie umiera, tylko my się wymieniamy, a Naród trwa. W nauce Kościoła najbardziej trwałą społecznością jest rodzina i naród. Ludzie mają obowiązek dorastać do tej trwałości narodu i rodziny”.

*

               „Nie trzeba oglądać się na innych, na tych lub owych, może na polityków, żądając od nich, aby się odmienili. Każdy musi zacząć od siebie, abyśmy prawdziwie się odmienili. A wtedy, gdy wszyscy będziemy się odradzać, i politycy będą musieli się odmienić, czy będą chcieli, czy nie.

               Nie idzie bowiem w tej chwili w Ojczyźnie naszej tylko o zmianę instytucji społecznej, nie idzie też o wymianę ludzi, ale idzie przede wszystkim o odnowienie się człowieka. Idzie o to, aby człowiek był nowy, aby nastało ‘nowych ludzi plemię’. Bo jeżeli człowiek się nie odmieni, to najbardziej zasobny ustrój, najbardziej bogate państwo nie ostoi się, będzie rozkradzione i zginie”.

*

               „Zapewne, gdyby nie było błędów nadrzędnych, pochodzących od kierownictwa, do których się to kierownicwo teraz przyznaje, może łatwiej byłoby jeszcze wytrzymać błędy obywateli. Ale gdy się jedno z drugim sprzęgło, wtedy dopiero rozpoczęła się prawdziwa niedola.

               Trzeba teraz dłuższego czasu naprawy, żeby Naród się z niej wydobył. Może jeszcze łatwiej się będzie nam dźwignąć z niedoli gospodarczej, ale z tej strasznej fali rozkładu moralnego, która nas ogarnęła, wydobywać się będziemy z wielkim trudem. Jeżeli dziś weźmie się do ręki gazetę, łatwo dostrzec, jak dużo jest nieuczciwości, niesumienności, bezprawia, nie tylko na najwyższym poziomie, ale nawet na płaszczyźnie pracy czy to zawodowej, przemysłowej, czy rolniczej, zwłaszcza we wspólnotach uspołecznionych.

               Gdy się to łączy jeszcze z nietrzeźwością, a więc z osłabieniem postawy psychicznej i moralnej, wtedy rzeczywiście naprawa prędko przyjść nie może”.

*

               Polska może żyć własnymi siłami, własnymi mocami, rodzimą kulturą wzbogacaną przez Ewangelię Chrystusową i przez czujne, rozważne działanie Kościoła.

               Polska może żyć tu, gdzie jest, ale musi mieć ku temu moc. Musi patrzeć i ku przeszłości, aby tym lepiej osądzać rzeczywistość i ambicję trwania w przyszłości.

               Naród jest jak mocne drzewo, które podcinane w swych korzeniach wypuszcza nowe. Może to drzewo przejść przez burze, mogą one urwać koronę chwały, ale ono nadal trzyma się mocno ziemi i budzi nadzieję, że się odrodzi”.

*

Oto w wielkim skrócie nauka Prymasa Tysiąclecia dla władców i dla obywateli. Im szybciej ją zrozumiemy i przyjmiemy tym krótsze i mniejsze będą nasze wspólne niedole.

 

Modlitwa za Ojczyznę

Wszechmogący i miłosierny Boże, który dałeś Narodowi polskiemu w Najświętszej Maryi Pannie przedziwną pomoc i obronę, przyjmij, prosimy Cię, nasze modlitwy, które zanosimy dziś do Ciebie. Pozwól, że przedstawimy Ci je za pośrednictwem Maryi, Jasnogórskiej Królowej Polski.

Matko, tyle już razy w dziejach doświadczyliśmy Twojej pomocy. Z tym większą ufnością błagamy Cię, abyś orędowała za naszą Ojczyzną przed obliczem Boga, Ojca ludów i narodów.

Stajemy przed Tobą świadomi powagi chwili, wobec wielkich przemian, trudności i niebezpieczeństw, które przeżywa nasza Ojczyzna.

Przychodzimy do Ciebie pełni niepokoju, a jednocześnie niezachwianej wiary, że Ty jesteś wpośród nas i otaczasz swoją macierzyńską opieką.

To Ty, Matko, budzisz w nas poczucie odpowiedzialności za Ojczyznę, za Naród, za jego dobro i przyszłe losy. Ty wlewasz w serca ludzi odwagę w obronie godności i praw człowieka pracy.

Ponawiamy dziś nasze bezgraniczne zawierzenie Tobie. W Twoje dłonie składamy nasze dalsze losy. Z ufnością wołamy do Ciebie o ratunek.

- Ześlij nam światło, ukaż drogę wyjścia z niebezpieczeństw i chaosu społecznego.

- Daj nam jedność, ducha miłości, prawdy i wzajemnego zrozumienia, abyśmy przezwyciężając wszystkie trudności i różnice poglądów, zdołali ocalić wspólne dobro Ojczyzny.

- Udziel nam ducha pokoju i rozwagi, aby nie doszło do rozlewu krwi i wojny.

- Obroń nas, abyśmy nie utracili wolności, nabytej za tak wielką cenę krwi ojców naszych.

- Udziel nam łaski głębokiej, rzetelnej odnowy ducha Narodu, aby każdy z nas podjął trud osobistej przemiany życia, włączając się w wielkie dzieło społecznego odrodzenia Ojczyzny.

Bogurodzico, Matko Chrystusowa, która wiernie wytrwałaś pod krzyżem swojego Syna, pośpiesz na pomoc i nam, Jego dzieciom. Wysłuchaj nas i prowadź drogą sprawiedliwości, miłości i pokoju.

Amen.

Źródła:

Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski, Dzieła zebrane, t. I-VII

Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski, Wielka Nowenna Tysiąclecia

Peter Raina, Kardynał Wyszyński i Solidarność

 

Dla mnie człowiek, to c+u+d, czyli ciało + umysł + dusza. I o tych sprawach myślę i piszę od czasu do czasu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura