„Wszelka władza społeczności ludzkiej
początek swój i koniec bierze z woli narodu”
Większość, a pewnie nawet i ogromna większość Polaków, pragnie bardziej rozwoju Polski niż jej upadku. Tymczasem, w kraju tym rządzą ludzie, którzy, jak się wydaje, działają bardziej na rzecz upadku Polski, niż na rzecz Jej rozwoju.
Czas płynie. Gospodarka nam się kurczy. Wiele zakładów pracy, hut, kopalń, stoczni i fabryk, które dawały pracę ludziom, przynosiły zyski i były naszą wielką dumą, zostały wyniszczone. A dzisiaj szuka się pieniędzy, by łatać dziury w budżecie, w kieszeniach najbiedniejszych obywateli. Kto jest temu winien?
Bezrobocie rośnie. Rodzina polska jest atomizowana. Szkoła polska w zaniku. Kultura polska w bagnie. System zdrowia niewydolny, nieludzki. Kto jest za to odpowiedzialny?
Armia urzędników rośnie ponad miarę. Wojska brak. Banki polskie w zaniku. Media w większości antypolskie, fałszywe, przeciwne narodowi, osłaniające i usprawiedliwiające rządzących. Itd., itd.
Kto jest za to wszystko odpowiedzialny? Kto jest temu winien?
Może naród? Może opozycja? A może Kościół katolicki?
Ci, którym naród przekazał władzę w kraju, nie chcą, ani słuchać głosu narodu, ani troszczyć się o losy Polski i Polaków.
Przypatrzmy się tylko uważnie temu, co wyczyniają aktualnie rządzący Polską. Przede wszystkim nie słuchają narodu. Rząd p. Tuska, nie nazywam go rządem polskim, bo przyjmuję, że takiego dzisiaj nie ma, podpisuje w ciemno, co mu podsuną lub polecą do podpisu ‘władcy Unii Europejskiej”. A potem z udaną troską podejmuje ‘konsultacje społeczne’. Wybrane ‘demokratycznie władze’ razem z prezydentem Komorowskim bardziej słuchają i służą Niemcom i Rosji, niż Polsce i Polakom.
Naród domaga się referendum w sprawie wydłużania wieku emerytalnego, a p. Tusk mówi nie. Naród domaga się zaprzestania dyskryminacji Polaków-katolików, a rządzący udają, że nie wiedzą, o co chodzi.
Posłowie opozycji w Sejmie nie tylko są przegłosowywani przez większość parlamentarną w każdej sprawie niezależnie od jej wagi i znaczenia dla Polski i Polaków, ale nie mogą przewodniczyć, czy nawet być członkami pewnych Komisji sejmowych, a nawet zabierać głosu na posiedzeniach tych komisji!
Rząd p. Tuska składa się z tak wielu specjalistów i znawców swoich branż, którymi ministerują, (ciekawy zwrot mi się tutaj pojawił mimochodem, który właściwie już jest ukryty w samym słowie mini-ster), że większość z nich powinna była nie przyjmować tych stanowisk od samego początku. Decyzje p. Tuska w tym względzie, to jawna kpina nie tylko z urzędu premiera rządu, ale i z powagi państwa polskiego.
Ani ministrowie, ani posłowie, ani sam p. premier i p. prezydent, nie nauczyli się jeszcze słuchać narodu, właściwie może lepiej napisać, że nauczyli się już nie słuchać w ogóle narodu, natomiast słuchają i to bardzo starannie tych, którym marzy się zniewolenie (czytaj: zgermanizowanie) całej Europy i wyniszczenie Polski.
P. Tusk i jego służba zamiast myśleć o rozwiązywaniu problemów w kraju, bardziej są ‘zatroskani’ rozwiązywaniem problemów w Unii Europejskiej. Chociaż i to nie jest prawdą, bo raczej powinno się mówić w tym przypadku o przytakiwaniu, niż o braniu istotnego udziału w ich rozwiązywaniu.
A w kraju za to są bardzo aktywni w tym procesie zniewalania narodu polskiego. Kłamstwo goni kłamstwo, arogancja goni arogancję, manipulacja goni manipulację, a nawet zbrodnia goni zbrodnię. Dla telewizji katolickiej i jedynej prawdziwie polskiej nie ma miejsca na multiplexie, bo bardziej ceni prawdę od fałszu, bo bardziej ceni dobro od zła, bo odróżnia wroga Polski od patrioty. A to nie jest w cenie u rządzących.
Narasta niezadowolenie społeczne a mam nadzieję, że również i lepsze zrozumienie, co to za rządziciele panoszą się w naszym kraju. Wychodzą na ulice i młodzi i starzy, domagają się prawdy o katastrofie narodowej w drodze do Katynia, domagają się wolności słowa, a niebawem pewnie pojawią się jeszcze dalsze zastępy, a może i wielka armia niezadowolonych z ‘demokratycznie’ wybranych ‘władz’.
Nie wiem, czy my jeszcze nie poznaliśmy się na tych ‘władcach’, czy jeszcze nie rozpoznaliśmy ich metod i podłości? Przecież one są podobne do tych z niezbyt odległej przeszłości – usuniemy kogoś, wymienimy go jeszcze na kogoś gorszego, ale nie zrobimy mu krzywdy, ogłosimy, że mamy już za sobą okres ‘błędów i wypaczeń’, nie mylić z wybaczeń, i ‘rządzimy’ dalej.
10 kwietnia 2010 roku wydarzyła się wielka tragedia narodowa, już możemy nawet mówić – zbrodnia. I co? Kto jest za to wszystko odpowiedzialny? No właśnie … A kto został ukarany, nawet nie można mówić – ukarany, tylko raczej ‘poświęcony’? Jeden Klich, a teraz drugi Klich. Cieszymy się z tego? Nie? No to macie jeszcze p. Jerzego Millera? Za mało? No to macie jeszcze gen. Bielawnego. Starczy? Nie? …
Mam nadzieję, że po pewnym czasie TV Trwam otrzyma miejsce na multiplexie, a może nawet i nie ulegną zmianie lata emerytalne. I co? I pewnie będziemy się cieszyć, że jednak coś nam się udało, że można od tej ‘władzy’ coś ‘wywalczyć’. Zaraz, zaraz.
To te ‘władze’ mamy po to, żeby z nimi walczyć?
To ci ‘władcy’ są po to, żeby z nami, żeby z narodem walczyć?
Czy będziemy się z tego cieszyć, że tym ‘władcom’ się nie dajemy? Oczywiście, że będziemy. Ale te ‘uniki’, czy ‘ukłony’ wobec narodu, to przecież nic innego, jak zasłony dymne, aby ukradkiem, za naszymi plecami dalej wyniszczać kraj i naród. A co będzie, jak za chwilę potem KRRiT z p. Dworakiem na czele, albo z innym złoczyńcą zajmie się … Radiem Maryja, czy może „Naszym Dziennikiem”, „Naszą Polską” albo … „Gazetą Polską”?
Czas ucieka. Na takie igraszki z narodem i z państwem polskim nie możemy sobie już pozwolić. Polska, to nie jest piłka do kopania.
Polska jest zatapiana nie tylko przez powodzie wodne, ale nade wszystko przez powodzie zła i to przez tych, którzy powinni Jej bronić i Jej służyć.
Dlatego, walczmy, protestujmy, domagajmy się referendów w każdej ważnej sprawie, np. w sprawie elektrowni atomowych. Ale jednocześnie przygotowujmy się wszyscy do najważniejszego referendum, jakie jest przed nami, do referendum w sprawie dymisji tego rządu i rozpisania nowych wyborów do Sejmu. Może przedtem nawet do referendum w sprawie odwołania z urzędu prezydenta RP p. Komorowskiego.
Bo ten kraj jest na skraju upadku. Bo ten kraj musimy uratować dla naszych dzieci i wnuków. Bo patrzą na nas nasi ojcowie, dziadowie i przeszło 1000-letnia historia. Bo czyhają na jego upadek, nasi wrogowie, nie po raz pierwszy z resztą.
Na stronie internetowej Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (www.sejm.gov.pl) znajduje się motto „Wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z woli narodu”. Motto to wymaga natychmiastowej korekty. Bo skoro żyjemy w demokratycznym państwie, to przecież nie tylko początek, ale i koniec wszelkiej władzy ziemskiej powinien brać się z woli narodu.
Dla mnie człowiek, to c+u+d, czyli ciało + umysł + dusza. I o tych sprawach myślę i piszę od czasu do czasu.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka