Już od pierwszej chwili wyczuwa się na ulicy wyjątkową, podniosłą - lecz nie wolną od odrobiny napięcia - atmosferę panującą w mieście. Na murach rocznicowe plakaty oraz hasła Ruchu Młodej Polski. Ulice patrolują kilku, a nierzadko nawet kilkunastoosobowe patrole milicji. Na ulicach widoczne są też straże robotnicze “Solidarności”. Plenum Międzyzakładowego Komitetu Zalożycielskiego (MKZ) “Solidarności” w Gdańsku zaapelowało do członkόw związku i całego społeczeństwa, aby w dniach obchodόw X rocznicy wydarzeń grudniowych zachowano powagę i spokόj oraz nie podejmowano żadnych innych akcji – poza oficjalnymi. W przededniu odsłonięcia pomnika, w godzinach wieczornych, na Długim Targu spotykam spacerującego tu Krzysztofa Pendereckiego, światowej sławy kompozytora, ktόrego kompozycja – napisana specjalnie na tę okazję – uświetnić ma jutrzejsze uroczystości.
Jest już ciemno, gdy z gdańskiego MKZ-tu przybywam tu ponownie i przedzieram się przez olbrzymi tłum ludzi oczekujących na rozpoczęcie uroczystości. Na krόtko przed 17:00 przybywają przedstawiciele EpiskopatuPolski, członkowie Komisji Krajowej “Solidarności” oraz przedstawiciele władzpaństwowych. Punktualnie o godz. 17:00 głos syren okrętowych i dzwonόw kościelnych obwieszcza początek uroczystości żałobnych. Najpierw rozbrzmiewa “Rota”, a po niej niezwykle przejmujący utwόr K. Pendereckiego, poświęcony pomordowanym stoczniowcom. Wreszcie Apel Poległych: jak oskarżenie, brzmią w całkowitej ciemności, i w absolutnej ciszy kolejne nazwiska zabitych...Zostaje przecięta biało-czerwona wstęga, i ukryty do tej chwili w ciemnościach nocy pomnik oświetliły potężne reflektory.
Nagle poruszenie w tłumie i dochodzące do mnie słowa: “jest, jest”, “widzę go”. To Lech Wałęsa zapala znicz i przemawia: “wzywam Was, abyście nie zapominali…” Następnie głos zabiera I sekretarz KW PZPR w Gdańsku, Tadeusz Fiszbach. Gdy wspomina o wyzwoleniu miasta przez Armię Czerwoną w tłumie rozlegają się okrzyki niezadowolenia i gwizdy.




Komentarze
Pokaż komentarze