O godzinie 17.00, w wypełnionym po brzegi tłumem kościele, do oltarza głόwnego podchodzą poczty sztandarowe “Solidarności”. Wśrόd nich są gόrnicy w galowych mundurach. Pośrόd wiernych widzę też gόrali w regionalnych strojach. Są tu przedstawiciele wszystkich regionόw Polski. Delegacje konfederatόw z Krakowa, Katowic, Wrocławia, Poznania, Torunia, Łodzi, Warszawy, Lublina, Zamościa oraz Rzeszowa. Są Komitety Więzionych za Przekonania. Jest gdański Ruch Młodej Polski. Wśrόd delegatόw z całego kraju, niedaleko przede mną siedzą goście honorowi uroczystości – żona przywόdcy KPN, Maria Moczulska, oraz członkowie Rady Politycznej KPN, Tadeusz Jandziszak i Zygmunt Goławski.
Celebrans Ojciec Jerzy rozpoczyna mszę św. I rozpoczyna ją słowami: “od 17 września 1939 roku czekaliśmy wszyscy na tę mszę św. Czekała na nią cała Polska”. Dalej mόwi o “ciosie nożem w plecy”, zadanym walczącej z niemiecką agresją Polsce, czterdzieści dwa lata temu, przez sowiecką Rosję. Mόwi też o martyrologii narodu polskiego, o czuwającej nad nim Pani Jasnogόrskiej i związanej z tym nadziei.
Rozpoczyna się ślubowanie KPN na wierność Najświętszej Marii Krόlowej Polski, na wierność Ojczyźnie. Akt ślubowania czyta młody konfederat. Słowa ślubowania powtarzają następnie wszyscy zebrani w świątyni. Chwila jest podniosła. Wokόł na twarzach wiernych widzę skupienie i wzruszenie. Po ślubowaniu rozbrzmiewa jeszcze piesń “Boże coś Polskę” i msza św. dobiega końca. Jej uczestnicy formują teraz pochόd, udając się pod położony u stόp Jasnej Gόry Grόb Nieznanego Żołnierza. To tutaj, w jego pobliżu właśnie, przed ośmiu laty zatrzymała mnie SB. Wtedy jednak było nas tylko czterech. Dzisiaj są tu już setki. W pochodzie widać jest wiele narodowych flag, wiele transparentόw z wolnościowymi i niepodległościowymi hasłami.
Przed Grobem przemawia Marian Moczek (KPN, Katowice), przypominając zebranym historię Polski od tragicznego września 1939 roku, zbrodnię katyńską, komunistyczny terror aż do sierpnia’80. Następuje złożenie wieńcόw i kwiatόw na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza. Odśpiewanie “Roty”, Jeszcze Polska nie zginęła” oraz “Boże coś Polskę”, kończy patriotyczną manifestację u stόp Jasnej Gόry.
Teraz delegacje konfederatόw ze wszystkich regionόw kraju udają się na obrady, na ktόre rόwnież zostałem zaproszony. Otwierając obrady pani Maria Moczulska – po serdecznym powitaniu jakie zgotowali jej zebrani konfederaci – wyraziła nadzieję, że już niedługo w podobnych zebraniach będzie mόgł uczestniczyć jej mąż. Ja rόwnież, jak i pozostali uczestnicy zebrania, miałem taką nadzieję…




Komentarze
Pokaż komentarze (4)