Nostalgia.
Nie wiem… Nie wiem kiedy zaczęła się jego miłość do morza. Być może, wόwczas gdy zobaczył je pierwszy raz, a może w latach pόźniejszych. Faktem jest, że je kochał. Często stawał na brzegu i patrzył w zadumie hen, w dal – tam gdzie morze zlewało się z niebem, gdzie na horyzoncie majaczyły szare kadłuby statkόw. I wtedy właśnie przychodziło to uczucie. Uczucie tęsknoty. Pragnienie “wielkiego świata” i tęsknoty za nim…Lubił ten stan, wiedział że kiedyś tam popłynie…
A po latach…
Po latach, gdy zdobył już to czego chciał i patrzył na wzburzony ocean, ciągle widział swoje ukochane morze. I pragnął je mieć obok siebie…
1972.
Na wiele lat przed emigracją, bo w 1972 roku, napisałem to mini – opowiadanie zatytułowane “Nostalgia”, w ktόrym dałem wyraz memu przeczuciu, że pewnego dnia opuszczę Polskę. I tak też się stało.
Odwiedzałem pόźniej wiele miejsc na rόżnych kontynentach, pływałem po wodach Atlantyku, Pacyfiku i Oceanu Indyjskiego. Po tych podrόżach mogę powiedzieć tylko jedno: jest wiele pięknych miejsc na świecie, ale nie ma dla mnie nic piękniejszego od piasczystych plaż Bałtyku…
Nigdy też nie przestałem do nich tęsknić. Zupełnie tak, jak napisałem to przed wielu laty, w “Nostalgii”…
Komentarze
Pokaż komentarze