Początek działalności.
W pierwszych dniach października przeprowadziłem - z wybranymi przeze mnie wcześniej osobami - serię rozmόw o potrzebie utworzenia w Nowym Jorku Komitetu Kampanii Prezydenckiej Lecha Wałęsy, z ktόrych kilka podzieliło moją opinie i wyraziło zgodę na przystąpienie do nowotworzonego komitetu. Kiedy więc Sztab Wyborczy Lecha Wałęsy w Gdańsku wydał komunikat, w ktόrym stwierdzał, że najpilniejszym zadaniem jestteraz zebranie wymaganych przez ordynację wyborczą 100 tyś. podpisόw popierających kandydaturę Lecha Wałęsy, byliśmy już do tego przygotowani. Dwa dni po komunikacie z Gdańska, w niedzielę, 7 października, podczas Parady Pułaskiego na nowojorskiej Piątej Alei rozpoczęliśmy akcję zbierania symbolicznego tysiąca podpisόw zwolennikόw kandydatury L. Wałęsy na prezydenta. Tylko tego pierwszego dnia zebraliśmy 500 podpisόw. Uznaliśmy to za pierwszy sukces. Kilka dni pόźniej, już po zebraniu tysiąca podpisόw popierających kandydaturę L. Wałęsy na prezydenta państwa, przesłaliśmy je na ręce szefa Sztabu Wyborczego Lecha Wałęsy, Jacka Merkla do Gdańska. Zasadniczym celem naszego Komitetu było jednak przeprowadzenie kampanii wyborczej Lecha Wałęsy w metropolii nowojorskiej oraz zapewnienie społecznej kontroli nad przebiegiem wyborόw prezydenckich w Nowym Jorku. W Społecznym Komitecie Kampanii Prezydenckiej Lecha Wałęsy w Nowym Jorku, bo taką nazwę ostateczne przyjęliśmy, działalność podjęli: Zygmunt Czerwiński, redaktor naczelny tygodnika katolicko-społecznego “Polski Przewodnik”, Krzysztof Kamiński, Marek Ludwikiewicz, Wiesława Brykalska-Ludwikiewicz (Kamiński i Ludwikiewiczowie byli rόwnież członkami Komitetu “Help Poland Now”), Henryk Pawelec, pełnomocnik “Solidarności” RI Zamość na USA i Kanadę, moja żona Agnieszka Rodziewicz-Fiałkowska oraz ja. Pόźniej do Komitetu przystępowały kolejne osoby, że wymienię tu tylko panόw: Bolesława Skaradzińskiego, do 1945r. komendanta powiatu bielsko-podlaskiego AK, pόźniej jednego z dowόdcόw polskiego państwa podziemnego pod okupacją sowiecką – w latach 1946-47 komendanta Okręgu Białostockiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, ktόry w chwili przystąpienia do Komitetu był już rόwnież przewodniczącym Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego w Nowym Jorku; Jerzego Prusa, dyrektora Instytutu Piłsudskiego w Ameryce; Eugeniusza Szumiejkę, legendę “Solidarności” z okresu stanu wojennego, ktόry w chwili przystąpienia do Komitetu był też członkiem Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność”(gdy zjawił się po raz pierwszy w moim mieszkaniu na Queensie, na zebraniu Komitetu, został wybrany jego wiceprzewodniczącym przez aklamację). Warto zauważyć, że w osobach panόw, Skaradzińskiego i Szumiejki, dwόch przywόdcόw polskiego podziemia, splotła się w Komitecie historia walki dwόch pokoleń o samostanowienie narodu.
cdn.




Komentarze
Pokaż komentarze