EdithKulpienski68 EdithKulpienski68
138
BLOG

"Gość w dom, Bóg w dom".

EdithKulpienski68 EdithKulpienski68 Rozmaitości Obserwuj notkę 11


Polska – kraj, który zna smak wojny, głodu, wygnania i cierpienia – od zawsze był miejscem, gdzie krzywda drugiego człowieka budziła współczucie, a nie obojętność. Gdy w 2022 roku rosyjskie rakiety zaczęły spadać na ukraińskie miasta, Polacy nie pytali zbyt wiele. Otworzyli domy, szkoły, granice i serca. Miliony ludzi uciekających przed wojną znalazły w Polsce nie tylko schronienie, ale i poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji, a często – nadzieję na nowe życie.

W tej atmosferze solidarności i człowieczeństwa trudno było sobie wyobrazić, że po kilku latach w naszym kraju usłyszymy z ust osoby, która korzystała z tej gościnności, słowa pogardy wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nazwanie głowy państwa "kryminalnym przywódcą" – w publicznej wypowiedzi medialnej – nie jest już tylko przejawem krytyki politycznej. To zniewaga. To akt braku szacunku wobec państwa, jego obywateli i symboli.

Wolność słowa to fundament demokracji, ale jak każda wolność – ma swoje granice. Polski kodeks karny jasno stanowi, że znieważenie Prezydenta podlega karze do 3 lat pozbawienia wolności (art. 135 § 2 kk). Dlaczego? Bo urząd Prezydenta to nie tylko osoba – to symbol. Symbol państwa, suwerenności, wspólnoty.

Wypowiedzi takie, jak ta Witalija Mazurenki, są czymś więcej niż tylko niegrzecznością. Są policzkiem wymierzonym narodowi, który zaryzykował własne bezpieczeństwo, by pomóc sąsiadowi w potrzebie.

Jeszcze bardziej niepokojący był obraz, który rozegrał się niedawno na Stadionie Narodowym w Warszawie. Tysiące Ukraińców, bawiących się przy muzyce białoruskiego artysty – wydarzenie samo w sobie neutralne, a nawet pozytywne – nagle przerodziło się w coś, co wielu Polaków odebrało jako zdradę i upokorzenie. Tłum skandował hasła ku czci Stepana Bandery – człowieka, który dla wielu Ukraińców pozostaje bohaterem walki o niepodległość, ale dla Polaków jest symbolem największego okrucieństwa XX wieku.

To z jego inspiracji i za jego przyzwoleniem doszło do rzezi wołyńskiej – systematycznego, brutalnego mordu na polskich rodzinach, kobietach, dzieciach, starcach. Całe wsie były palone, a ich mieszkańcy – zabijani w sposób, który nawet dziś trudno objąć rozumem.

Czy można świętować i krzyczeć "Bandera – bohater!” w kraju, którego mieszkańcy wciąż noszą w sercach pamięć o tamtych zbrodniach? Czy można tak głośno i beztrosko czcić kogoś, kto był odpowiedzialny za ludobójstwo – i to w miejscu, gdzie jego ofiary miały swoje domy, rodziny, groby?

To nie chodzi o zemstę. Polska nie oczekuje pokory ani wiecznego dziękowania, ale oczekujemy szacunku. Pamięci. Wrażliwości. Nie można być gościem w czyimś domu i jednocześnie wyśmiewać jego ból, historię, tożsamość. Takie zachowanie nie tylko rani – ono budzi pytania o sens dalszej pomocy, o wspólne wartości, o moralny fundament współistnienia.

Wielu Polaków czuje dziś zawód. Czują się oszukani. Czują, że ich otwartość została wykorzystana. To nie znaczy, że powinniśmy porzucić nasze człowieczeństwo i współczucie. Ale to znaczy, że mamy prawo oczekiwać wdzięczności, a przynajmniej – przyzwoitości.

Nie chodzi tu o nienawiść wobec narodu ukraińskiego. Wśród Ukraińców są ludzie szlachetni, mądrzy, wdzięczni i lojalni, ale jeśli milczymy wobec tych, którzy obrażają nasze symbole i świętości – przestajemy być wierni sobie. Polska nie powinna się wstydzić tego, że domaga się szacunku. To nie jest nietolerancja – to troska o własną tożsamość.

Niech ten głos brzmi nie jako akt odwetu, ale jako spokojne, stanowcze przypomnienie: gościnność nie oznacza przyzwolenia na poniżenie.



Obrazy wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl art. 29. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.


Źródła:



Kodeks karny – art. 135 § 2: [isap.sejm.gov.pl](https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19970880553)

Wydarzenie na Stadionie Narodowym – relacje medialne z koncertu białoruskiego artysty i skandowania haseł banderowskich

Rzeź wołyńska – IPN, publikacje naukowe: Grzegorz Motyka, Ewa Siemaszko

Wolność słowa vs. zniewaga – komentarze prawnicze do art. 135 kk (m.in. LEX, Wolters Kluwer)

https://youtu.be/4naiAzgIqzc?si=ahqjZ6_1OPMqNg8_

https://youtu.be/Ey297r5JrDg?si=3isU2Cfm5etnp63z

https://www.facebook.com/reel/661500562918917/?app=fbl

Kobieta

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości