EkoKonserwatysta EkoKonserwatysta
2135
BLOG

Jurek Owsiak – człowiek z bloku

EkoKonserwatysta EkoKonserwatysta Społeczeństwo Obserwuj notkę 23

 

Jerzy Owsiak pokazał swoje mieszkanie na filmie. Przydługi film, na którym Juras oprowadza po swoim mieszkaniu ma wg niego dowodzić tego, że nie zasługuje ono na miano „apartamentu”. Miała to być odpowiedź na artykuł Gazety Polskiej Codziennie. Ale po kolei.


 

W odpowiedzi na coraz liczniej formułowane przez różne środowiska i media wątpliwości m.in. co do przejrzystości finansów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Owsiak, jak ma w takich wypadkach w zwyczaju - zamiast odpowiedzieć na pytanie, podać liczby, pokazać jakieś kwity, oburzył się na sam fakt zadawania mu takich pytań (jak to określa ”pytań z d..y”). Tym razem całkiem oszalał – wszedł na stół i teatralnie pytał gdzie schował ten słoik z pieniędzmi. W trakcie tej szopki padły też następujące słowa: „Nazywam się Jurek Owsiak, mieszkam w bloku, OFE - u fryzjera dowiedziałem się, że OFE mam ch..owy”


 

Jak Państwo rozumieją taką wypowiedź, w tym kontekście? Ja zrozumiałem ją następująco: nie wyciągnąłem z WOŚP żadnej lewej kasy, nie mam super zarobków, czego dowodem jest to, że nie zrobiłem jakiegoś nadzwyczajnego majątku, mieszkam tak jak większość, w zwykłym bloku.


 

Wątkiem mieszkania zajęli się dziennikarze GPC. Ustalili, że Owsiak mieszka w niedawno kupionym, jak to nazwali „apartamencie” o powierzchni 115m2 w kameralnym osiedlu (4 piętra) na Ursynowie. Mieszkanie Owsiaka ma być największe w całym budynku i spokojnie można je wycenić na minimum milion zł.


 

No to Owsiak sfilmował mieszkanie, żeby udowodnić, że to żaden apartament. „Myślę że to są standardy normalnych mieszkań. A więc podkreślanie i podkręcanie w tych doniesieniach, że mamy do czynienia z apartamentem - to jakby ktoś nas wpuścił do prawdziwego apartamentu w Warszawie, bo takie są, to chętnie byśmy z kamerą pojechali, żeby pokazać. Do prawdziwego apartamentu, takiego z grubej rury, to bardzo proszę. Bo sam chciałbym to zobaczyć.”


 

Na filmie widzimy nowoczesne, duże mieszkanie. Otwarty plan – dobrze wyposażona kuchnia połączona z pokojem dziennym i przedpokojem, na środku strefy kuchennej duża wyspa. Zaprojektowane do wnętrza meble, rzuca się w oczy stojak z co najmniej 20 butelkami wina. We wszystkich pokojach okna panoramiczne do samej ziemi (bo to drzwi na balkony), widok na zieleń – to w Warszawie obecnie dużo kosztuje. Kilkadziesiąt obrazów młodej sztuki, dla których nie starcza miejsca na ścianach (wg Owsiaka kupowanych niedrogo, niewiele powyżej cen wywoławczych rzędu 500 zł), kilkanaście fotografii muzyków (Beatlessi, Scorpions), mnóstwo książek, nawet w łazience. Widać, że Owsiak nie martwi się jak dotrwać do pierwszego (wg dr Przemysława Barbricha 20 mln Polaków nie ma żadnych oszczędności http://natemat.pl/37585,stan-konta-0-zl-tak-wygladaja-oszczednosci-20-mln-polakow ).


 


 

Oczywiście nie można mieszkania Owsiaka porównywać np. do apartamentu w którym Andrzej Lepper odwiedził Krauzego, czy penthausów w wieżowcu Libeskinda, ale (abstrahując już od tego co deweloperzy potrafią w ogłoszeniu nazwać apartamentem) z pewnością 95% Polaków chętnie zamieniłoby się z Owsiakiem na mieszkania. Według GUS na 1 mieszkańca miasta przypada 23,6 m2 powierzchni mieszkania. Owsiak z żoną zajmują zatem 3 krotnie większe mieszkanie od średniej.


 

Nie zgadzają się informacje o kredycie. Wg Owsiaka mieszkanie zostało kupione m.in. za pieniądze ze sprzedaży poprzedniego oraz dzięki 10-letniemu kredytowi. Wg GPC hipoteka „apartamentu” nie jest obciążona. W Polsce kredyt hipoteczny spłaca 1,8 mln rodzin, czyli w zasadzie mało które nowe mieszkanie było kupowane bez kredytu, skoro buduje się ich 130-150 tys. rocznie). Po co Owsiak miałby zaciągać kredyt, skoro ze sprzedaży spółki Złoty Melon Wielkiej Orkiestrze miał otrzymać 1,5 mln zł?


 


 

Żenuje Państwa wycenianie mieszkania Owsiaka? Mnie też to mierzi. Ale to nie ja zacząłem, tylko on. Słowami, że mieszka w bloku, a OFE ma ch..owy. Nie uważam, że szef tak rozpoznawalnej w kraju akcji powinien zarabiać tyle co kucharka w stołówce. Ale niech nie wyjeżdża z „mieszkam w bloku”.


 

 


 

***

Na marginesie okazało się , że mam zupełnie inne standardy etyczne niż Owsiak. Juras zachwyca się tymi prawdziwymi apartamentami („takimi z grubej rury”) jak PRL-owskie dziecko McDonaldem na filmie:

„I super że takie apartamenty w ogóle są, że ludzie kupują takie apartamenty, że w Polsce nie mamy średniej jakości blokowiska tylko i wyłącznie, tylko że jest ten standard wyższy. I można tylko ludziom pozazdrościć, że mają takie właśnie standardy.”


 

A dla mnie posiadanie takiego apartamentu jest najzwyczajniej nieetyczne. Jeżeli twój brat w innym kraju umiera z głodu, bo nie ma paru dolarów na jedzenie, a ty masz miliony, to oczywiste jest, że powinieneś dać je takim ludziom, a nie wydawać na apartamenty czy limuzyny. W mieszkaniu za kilkaset tysięcy też możesz godnie żyć. To nie wyklucza prowadzenia biznesu. Możesz mieć nawet duży kapitał, ale niech ten kapitał napędza firmę, daje ludziom pracę, a żyć powinieneś skromnie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (23)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo