0 obserwujących
43 notki
70k odsłon
211 odsłon

Nie tylko "Oburzonym" pod rozwagę

Wykop Skomentuj

 

Lesław Michnowski           

EKOHUMANIZM: partnerskie WSPÓŁDZIAŁANIE dla GLOBALNEGO DOBRA WSPÓLNEGO – CZYLI WSPÓLNEGO INTERESU wszystkich ludzi (bogatych i biednych, społeczności wysoko rozwiniętych i w rozwoju opóźnionych), ich następców oraz środowiska przyrodniczego – POWSZECHNIE WSPOMAGANE nauką i wysoką techniką oraz KULTURĄ INFORMACYJNĄ

 

WIZJA EKONOMIKI TRWAŁEGO ROZWOJU – ERY ZMIAN KLIMATYCZNYCH

System ekonomiczny jest głównym determinantem ludzkich postaw i zachowań. Nieadekwatny do aktualnego stanu uwarunkowań życia peł­ni on funkcję „struktury grzechu”, wymuszającej wzajemnie wyniszcza­jące patologiczne indywidualne i społeczne zachowania – przybliżające globalną katastrofę.

System ekonomiczny, który ulegnie – wraz ze zmianami w uwarun­kowaniach życia ludzi i przyrody – moralnej degradacji, staje się głów­nym czynnikiem ogólnoludzkiej i przyrodniczej destrukcji. prowadzącej do globalnej katastrofy.

Pojawienie się – wraz z rozwojem nauki i techniki – Stanu Zmian i Ryzyka spowodowało moralne zdegradowanie, dotąd dominującego, socjal-darwinistycznego systemu ekonomicznego, stymulującego rozwój poprzez śmiertelną konkurencję prowadzącą do eliminowania słabszych podmiotów życia społeczno-gospodarczego. A także, poprzez maksymalizowanie często­kroć zbędnej, a nawet ekospołecznie szkodliwej, konsumpcji .

Nowy system ekonomiczny – niezbędny dla trwałego przezwycięże­nia globalnego kryzysu – powinien pełnić funkcję mechanizmu stymu­lowania ekospołecznie użytecznej aktywności społeczno-gospodarczej (Michnowski 2003a, 2006d, Sadowski 2006, Bojarski, 2009a). Powinien on szczególnie stymulować ekospołecznie użyteczny postęp naukowo-techniczny, przyczyniający się do eliminowania środowiskowych zagro­żeń, w tym będących skutkiem zmian klimatycznych.

Adekwatny do współczesnych uwarunkowań życia system ekono­miczny powinien być jakościowo nowym mechanizmem rozwojowej se­lekcji. Powinien on preferować w dostępie do zasobów życia (także kon­sumpcji), te dojrzałe podmioty życia społeczno-gospodarczego, które są bardziej od innych skuteczne w eliminowaniu różnorodnych zagrożeń życia lub podtrzymywaniu rozwoju zarówno społeczności lokalnych, jak i światowej społeczności oraz jej środowiska przyrodniczego.

Głównym zadaniem ekonomiki trwałego rozwoju powinno zatem być preferowanie w dostępie do czynników życia, w tym środków jego regeneracji, tych podmiotów życia społeczno-gospodarczego, które wię­cej od innych swą pracą (lub w inny sposób) wnoszą w podtrzymywania życia układu; światowa społeczność – przyroda.

Równie istotnym zadaniem poprawnego systemu ekonomicznego powinno być stwarzanie możliwości doprowadzenia do ubogacającej sys­tem światowy ekospołecznie użytecznej aktywności twórczej tych części światowej społeczności, które z różnych – w tym obiektywnych – przyczyn pozostały w rozwoju w tyle lub które dotąd nie zdają sobie sprawy z ko­nieczności (także dla ich dobra własnego) zmiany postawy z egoistycznej na egoaltruistyczną, czyli dobra wspólnego/wspólnego interesu.

Podstawę ekonomiki trwałego rozwoju powinien stanowić paradyg­mat deflacyjny w miejsce dotychczasowego paradygmatu inflacyjnego. Poprzez ściśle kontrolowaną monetarną politykę deflacyjną, ten nowy paradygmat przyczyniałby się w pierwszym rzędzie do zmiany na eko­oszczędny modelu konsumpcji. Stwarzając możliwość zakupienia tego samego towaru w przyszłości za niższą cenę, stymulowano by racjonali­zowanie konsumpcji.

Aby skutkiem takiej, odpowiednio kontrolowanej, deflacji nie było generalne powstrzymywanie produkcji, a wraz z tym, spowodowanie kryzysu bezrobocia, przeto wdrożenie takiej polityki monetarnej powin­no być sprzęgnięte z mechanizmami intensywnego stymulowania eko­społecznie użytecznego postępu naukowo-technicznego.

Świadomość, iż za te same pieniądze będzie można w następnym roku kupić ten sam wyrób taniej – lub nawet o wyższej jakości, o bardziej użytecznych cechach funkcjonalnych – będzie powodowało tak współ­cześnie potrzebne racjonalizowanie konsumpcji.

Deflacyjne racjonalizowanie konsumpcji polegało by zatem na po­wodowaniu dokonywania zakupów tych dóbr konsumpcyjnych, które faktycznie przyczyniają się do wzrostu sprawności i jakości życia kon­sumentów, zmniejszania zasobochłonności ich metod działania, wzrostu efektywności regeneracji zdrowia, lub gromadzenia poprawnych rezerw materialnych i intelektualnych zasobów życia – „na wszelki wypadek”.

Zaoszczędzone w ten sposób środki finansowe powinny być na od­powiedni procent powierzane „rzetelnym” bankom i wykorzystywane do stymulowania ekospołecznie użytecznego postępu naukowo-techniczne­go, a wraz z tym racjonalnego podtrzymywania stymulującej aktywność gospodarczą tendencji popytu.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale