Rozważania Głupca
Wprawdzie myślenie nie boli, ale w Polsce bycie człowiekiem myślącym samodzielnie, to wyzwanie godne herosów.
21 obserwujących
393 notki
278k odsłon
  208   0

Raport z bardzo prowincjonalnego i zapyziałego miasteczka

Bez komentarza. Fot. Google A.I.S.
Bez komentarza. Fot. Google A.I.S.

Jest miasteczko gdzieś nad rzeczką,
zapyziałe dość miasteczko,
wokół lasy, a na drodze korki aż po horyzontu kres.
To jest jak wnet zgadlibyście, miasto Pszczyna, oczywiście,
a w tej to Pszczynie szpital oczywiście jest.
W tym szpitalu, trzeba trafu, rządzi klecha bez obciachu,
 co obecnie normą w Polsce jest.
A ten klecha rzecz wyadoma,  w położnictwie robić chce.


        No dobra, dość tych rymów częstochowskich,
BO SPRAWA JEST NAPRAWDĘ POWAŻNA,
jak zawsze, kiedy do władzy dochodzą zatwardziali dogmatycy i zaczynają siać terror w przestrzeni publicznej!

        Bo kiedy świat patrzy z niepokojem na reaktywacje Talibanu w Afganistanie,
w centrum Europy, w XXI wieku, w Rzeczpospolitej, słusznie Patologiczna zwanej, trwa w najlepsze utrwalanie religijnego terroru i to za pieniądze podatników, którzy w większości mają dość radiomaryjnej dyktatury.
Bo Zorro gotów jest postawić przysłowiową wódkę przeciwko butelce, że
gdyby podobne terminy trafiły bratanicę genseka Kaczyńskiego, to nikt nie ryzykowałby narażenia  jej zdrowia, nie mówiąc już o narażeniu życia!
Bo przecież nawet przedszkolak wie, że, jak to ujął autor ocenzurowanego w „3” utworu, „...jego ból jest większy”.
Zresztą, skalę zakłamania i obłudy radiomaryjnej sitwy najlepiej widać na przykładzie masowego unieważniania ślubów kościelnych, który to proceder jest radośnie uprawiany w warunkach ...krzywoprzysięstwa, bo z tego co Zorro wie, nie zachodzi ŻADNA z 3 przesłanek, które pozwalają unieważnić Sakrament Małżeństwa! (Nikt nikogo nie zmuszał do ślubu, nikt nie ukrywał choroby uniemożliwiającej normalne pożycie, a tym bardziej nie było kazusu non consummatum). Po prostu wśród, excusez-moi,  świętojebliwych nie wypada się rozwodzić, nawet kiedy tak należy postąpić, więc lepiej popełnić przed Sądem Biskupim krzywoprzysięstwo, którego po wpłaceniu odpowiednio wysokiego wotum ekscelencja biskup zauważyć nie ma ochoty, podobnie jak częstych aktów świętobliwej pedofilii.
       Wróćmy jednak do sedna,
czyli do mentalności i rozumieniu świata, przez mieszkańców polskiego wyjątku ortograficznego i jego okolic.
I znowu, najlepiej mentalność miejscowych widać, kiedy próbuje się przejechać przez Pszczynę, co, teoretycznie, nie powinno stanowić problemu, skoro przelot prowadzi przez dwupasmową „1”, wprawdzie mocno zatłoczoną przez 24 godziny na dobę, (nie wiedzieć czemu, ten odcinek jest wyłączony z systemu e-myta, więc oszczędni, zamiast kierować się na płatny dla samochodów powyżej 3,5 tony odcinek A-1,  jadą trasą przez Tychy i Pszczynę i w Bielsku-Białej skręcają na Cieszyn), ale po pokonaniu latoś obchodzącego 5-letnią rocznicę remontu drogi na wylocie z Katowic i pomniejszych „placów zabaw” drogowców, ruch na tym odcinku jest płynny,
OCZYWIŚCIE Z WYJĄTKIEM …. Pszczyny, gdzie pokonanie wiodącej przez tereny Pszczyny  około 15 km drogi „szybkiego ruchu” trwa nawet 1 godzinę, o ile ktoś nie „nabałagani”
I to w obu kierunkach.
A wszystko przez nieprzemyślaną i niezsynchronizowaną sygnalizację świetlną!
Teoretycznie można byłoby problem rozwiązać, choćby tak jak to zrobiono w Tychach, ale po cholerę! Powiat pszczyński po prostu praktycznie nie ma komunikacji publicznej, więc kiedy miejscowi przesiedli się z rowerów na samochody i z byle pierdołą zaczęli jeździć do niewielkiego centrum, (choćby do szpitala, który wybudowano w centrum i do tego z wielkimi problemami, bo posadowiono go na bagnie), na wąskich ulicach zrobiło się permanentnie tłoczno, a szerokich ulic NIKT NIE ZAPLANOWAŁ, mimo że jeszcze 20 lat temu na dziś gęsto zabudowanych przedmieściach były pola.
        Zresztą
NAD TYM  SZPITALEM CIĄŻY OD POCZĄTKU JAKIEŚ FATUM!
Bo zaczęło się już na samym początku inwestycji, umiejscowionej niedaleko kompleksu pałacowego książąt pszczyńskich.
Ktoś czegoś tam nie sprawdził, w efekcie liczący planowo 12 kondygnacji budynek jeszcze w stanie surowym, zaczął osiadać w podmokłym gruncie! A zaczął osiadać, bo na głębokości około 5 metrów, grunt przechodził w trzęsawisko, praktycznie nie do zdrenowania, bo kiedyś tam były po prostu leśne trzęsawiska i, aby je osuszyć, trzeba byłoby ...obniżyć koryto Wisły. Summa summarum stanęło na tym, że z budowli zdjęto 3 kondygnacje i setkami ton cementu ustabilizowano podłoże, co pozwoliło dokończyć inwestycję, zaś planowany obok podobnej wysokości  budynek zakończono na trzech kondygnacjach.
Kolejną aferę pszczyński szpital odnotował w roki 2013, kiedy to ordynarnie wyłudził drogi sprzęt od WOŚP.
Przewał był ordynarny i prymitywny. Szpital zakontraktował w NFZ leczenie geriatryczne, mimo, że NIE POSIADAŁ ...oddziału geriatrycznego, bo świadczenia geriatryczne były źle opłacane i mało rentowne. W tamtym czasie kalosy zbijało się na kardiologii, więc zamiast geriatrii, powiększono oddział kardiologiczny, gdzie trafiły drogie łózka zakupione przez WOŚP, zarabiając dla szpitala 3 razy więcej, niż na oddziale geriatrycznym.
Niestety dla dyrekcji szpitala, „sprawa się rypła”, a wnerwiony Jurek Owsiak odebrał prowincjonalnym cwaniaczkom drogi sprzęt i przekazał zgodnie z poczynionymi publicznie deklaracjami, dla potrzeb oddziałów geriatrii.
        Ale dopiero kiedy do władzy w Polsce dorwała się radiomaryjna sitwa zaczęło być, jak mawiali Kresowiacy, „i śmieszno i straszno zarazem”.
No bo dopiero teraz mogli w pełni „rozwinąć żagle” kościelni demagodzy, czego owocem jest potwierdzona ślubowaniem obowiązująca w pszczyńskim szpitalu doktryna: ZERO ABORCJI!
I wcale nie chodzi o wykonywanie tych zabiegów na genetycznie obciążonych płodach, ALE TOTALNE USUNIĘCIE TEGO ZABIEGU ZE SZPITALNEJ OFERTY!!!
Lekarze więc pokornie  podpisali podsunięte im przez kapelana „Deklaracje sumienia” ufając, że tym sposobem staną się, dzięki kościelnym opiekunom niezatapialni.
A przecież nawet zindoktrynowany religijnie TK nie zakazał usuwania płodu w sytuacji, w której patologiczna ciąża ZAGRAŻA ZDROWIU LUB ŻYCIU  matki, stawiając w takich przypadkach dobro matki nad dobrem czegoś, co z punktu genetycznego nie jest nawet człowiekiem, tylko bliżej nieokreśloną hybrydą albo wręcz nowotworem!
        Nie dziwota, że jak doniosły Zorru niezawodne ptaki wędrowne gniazdujące w pałacowym parku,
trwa w Prokuraturze NFZ,  i Izbie Lekarskiej gorączkowa burza mózgów, mająca na celu  rozmycia odpowiedzialności za zaistniała sytuację, w której kościelny dogmatyzm postawiono ponad nie tylko wiedzą medyczną, ale i zdrowym rozsądkiem!
Niestety, na szczęście, ale dla sprawców tragedii, prokuratura  w porę nie zabezpieczyła dokumentacji medycznej zmarłej pacjentki, więc mogło dojść do sytuacji w której winni ewidentnego, nawet nie błędu w sztuce, ale jawnego manifestu quasi religijnej szarlatanerii, lekarze zdążyli tak spreparować historię leczenia, że znana z korporacyjnej patologicznej solidarności Izba Lekarska, której nie raz dała dobitne dowody, wydali z siebie dokument, który uwolni od osobistej odpowiedzialności winowajców, a szpital wykpi się z popełnionego zabójstwa niewielkim odszkodowaniem,
o ironio, po części zapłaconym ze składki zdrowotnej przez uśmierconą  kobietę.
Zwłaszcza, że szarlatanów z Pszczyny zaczyna bronić sam premier, twierdząc, że przecież o co ten wrzask nad zwłokami uśmierconej matki, skoro zmarło również dziecko, co jest ordynarnym kłamstwem, bo z tego co wiadomo, los płodu został definitywnie przypieczętowany z chwilą odejścia wód płodowych!

Ale szarlatan zawsze będzie bronił innego szarlatana!
Ot, taka nieformalna solidarność solidarność.
        No cóż, kościelni dogmatycy, wycierając sobie swe obleśne gęby Ewangelią, zabili więcej niewinnych i przypadkowych osób, niż żołnierze w trakcie działań zbrojnych!
Z ujawnionych przez rodzinę SMS-ów od, nie bójmy się napisać prawdy, ZAMORDOWANEJ PACJENTKI przebija przeczucie nadciągającej tragedii I OBRAZ bezduszności świętojebliwych zwyrodnialców, dla których zadane kobiecie tortury wydają się być czynieniem przysługi, bo wedle kościelnych dogmatów, umożliwili  nieszczęsnej dostąpienie łaski Zbawienia.
Dziś Polakami targa fala oburzenia na bezduszność i brak wyobraźni zawłaszczających, krok po kroku Polskę wymóżdżonych dogmatyków, najchętniej widzących Polskę w oparach średniowiecznego Ciemnogrodu,

ale czy aby SAMI NIE PRZYCZYNILI SIĘ  DO JEJ, ZUPEŁNIE BEZSENSOWNEJ ŚMIERCI?!!
Dyrekcję Szpitala Powiatowego w Pszczynie wybrali powiatowi decydenci, a tych decydentów sami mieszkańcy w wyborach, głosując na te osoby, które zaakceptowała nieformalna „rada ulemów”.
Rejon Pszczyny to bastion klerykalnej prawicowej neo bolszewii, więc w następnych wyborach ZNOWU pewnie zagłosują na PiS lub jeszcze bardziej wymóżdżoną sitwę.

Co do okazania było. Amen.
Zorro.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale