Piotr-Slowinski-elGuapo Piotr-Slowinski-elGuapo
41
BLOG

Na gorąco o Dawkinsie.

Piotr-Slowinski-elGuapo Piotr-Slowinski-elGuapo Polityka Obserwuj notkę 6

Rozpocząłem lekturę "Samolubnego genu" Dawkinsa. Pewnie trudno będzie w to uwierzyć, ale bez uprzedzeń, a z ciekawością. Lubię Dreschera, Lorenza, Morrisa, biologię zakończyłem w podstawówie, ale te tematy mnie interesują, szczególnie etologia. Dawkins zaś mnie raczej swoim podejściem nie zaskoczy po tym, co miałem okazję doświadczyć ze strony jego hunwejbinów.

Ale przejdźmy do rzeczy. W pierwszym rozdzialiku autor rozprawia się z marszu nad doborem grupowym. Zapewne ma rację, ale czyni to w sposób mnie rażący. Co więcej - jego hunwejbini walą jego argumentem na odlew, a i ja dałem się mu na pierwszy rzut oka zwieść i dopiero dziś wzbudził on we mnie pewne wątpliwości.

Otóż argument za niemożliwością istnienia grupy altruistycznej ma być jej nieodporność na postępowanie jednostek egoistycznych. Z biegiem pokoleń w owej grupie miałaby się zwiększać domieszka genów tych egoistycznych jednostek, w rezultacie czego w końcu przestałaby ona być altruistyczna.

Pozornie wszystko się zgadza, ale po bliższym przyjrzeniu się pojawiają się we mnie wątpliwości. Modelem zaprzeczającym takiej prostej negacji jest - tu sięgamy do starego dobrego Marksa - klasowość wewnątrz grupy. Arystokracja dba o to, by mieć dostatecznie dużo plebsu, który wykorzystuje. Nie jest w interesie arystokracji zbytnie rozmożenie się, bo w rezultacie będzie musiała sama sobie nocniki wynosić. Co więcej - taki model daje się zaobserwować okiem nieuzbrojonym: burżuazja koegzystowała w tej samej przestrzeni z plebsem przez dobre stulecia i go bynajmniej nie zdominowała. Ci więcej - wydaje się, iż ludzie mają jakąś naturalną skłonność do hierarchizowania swoich społeczności - gdzie powstanie grupa, tam od razu wyłania się jakaś starszyzna, jakiś naczelnik się pojawia. Nie jest to wyłącznie wymysł nas ludzi - zwierzęta również żyją stadnie z różnymi przewodnikami i parisami w stadzie.

Co więcej - argumentacja Dawkinsa przypomina mi dowód na niemożność powstania drapieżników, bo przecież zdominowałyby one populację (bo przecież drapieżnik może niedrapieznika zeżreć, a niedrapieznik drapieżnika nie, ponadto drapieżnik potrzebuje ciągłych dostaw niedrapieżników do żarcia) i zeżarły ją, a  przecież wiemy, iż układ taki istnieje i świetnie zachowuje dynamiczną równowagę. Powróćmy do burżuazji - liczebność drapieżników trzymana jest w ryzach podażą ich ofiar podobnie, jak burżuazja trzymała swoją populację w pewnych granicach przy pomocy instytucji mezaliansu, dobierania się w pary w ramach jednej sfery etc. Inne narzędzia, ale skutek podobny - liczebność podgrupy wewnątrz grupy jest utrzymywana w pewnych granicach, w celu ochrony interesów podgrupy. Podobnie do zachowywania proporcji drapieżników do ich ofiar umożliwiającej przeżycie drpieżnikom, takoż i burżuazja utrzymuje swoją liczebność w pewnej proporcji do proli, w proporcji umożliwiającej pozostawanie na ich grzbiecie.

Tak więc może i grupa altruistów jest nie odporna na działanie jednostek egoistycznych, ale z tym nieuniknionym zakażeniem puli genowej genami egoistycznymi bym był ostrożny - wydaje się, iż istnieją systemu,w  których geny egoistyczne trwają w równowadze w stosunku do genów altruistycznych/słabszych.

No i last, but not least. Nigdy nie mogę pojąć, jak ewolucjoniści godzą swoje poglądy z lewactwem. Bo przecież skoro grupa altruistyczna nie ma racji bytu z uwagi na pasożytowanie na jednostkach altruistycznych (naiwnych) jednostek egostycznych, do do jasnej cholery czym niby jest społeczeństwo socjalistyczne, jak nie jedną wielką grupą naiwniaków, którą lewacy starają się wytresować na grupę altruistyczną? Dlaczego żadnemu z tych zakutych łbów nie rzuca się natychmiast w oczy, iż w związku z tym oczywiście taka grupa jest nieodporna na strategię różnorakich cwaniaków na niej pasożytujących i że w związku z tym socjalizm jest do tyłka?!? Nie mogę pojąć jak można łączyć wiarę w socjalizm z przekonaniem, iż grupa altruistyczna nie ma racji bytu ze względu na jej nieodporność na postępowanie jednostek wedle strategii egoistycznej - bo dokładnie ową nieodporność i konsekwencje owej nieodporności ogranoleptycznie widać w społeczeństwach tresowanych ku socjalizmowi.

-- 
18.08.2008
NeG

Długoletni durny kuc po powrocie na ziemię.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka