Piotr-Slowinski-elGuapo Piotr-Slowinski-elGuapo
56
BLOG

Wojna futbolowa, czyli marionetka ryknęła?

Piotr-Slowinski-elGuapo Piotr-Slowinski-elGuapo Polityka Obserwuj notkę 3

Skoro wszyscy snują domysły o co też chodzi Donkowi w/s PZPNu, więc i ja popuszczę wodze fantazji.

Otóż - może od samego początku chodzi o to by ... przegrać, lub przynajmniej zagrozić, że się przegra. Euro 2012 z jednej strony to oczywiście okazja do zrobienia nielichych przekrętów, ale są to o wiele bardziej interesy mocodawców Donka, a nie jego samego. On z tego, iż oni zrobią doskonałe interesa jeszcze większej ich przychylności ich nie dostanie, bo dostał już i tak wszystko. W sumie więc nie ma on w ich świetnych interesach własnego interesu, a wprost przeciwnie, bo ich wzrastająca siła pogłębia jego pozycję marionetki.

Z drugiej zaś strony na zagrożeniu Euro 2012 praktycznie całe ryzyko ponoszą własnie mocodawcy, a nie sam Donek. Donek ma wręcz pewien interes w przegraniu. Może wówczas wobec wyborców odgrywać rolę bohatera którego dobre chęci przemogła Siła Złego: starałem się, ale mafia była silniejsza, czym może mieć nadzieję trafić do umiarkowanego elektoratu PiS, udając sprawiedliwego, który nagle przejrzał na oczy.

Przy założeniu, iż Donek stara się poprawić swoja pozycję polityczną w wyniku zbliżenia z elektoratem niesterowalnym lub małosterowalnym przez narzędzia, którymi dysponują jego dotychczasowi mocodawcy - merdiami, zaś kosztem okrężnego zaprzepaszczenia okazji do kokosowych interesów dla mocodawców, ostatnie posunięcia Donka wydają się spójne. Ta chemiczna kastracja pedofili, teraz PZPN, to wyraźne przypochlebienie się elektoratowi PiSowskiemu. Jeśli Donek ma większe ambicje, niż robić za marionetkę, to gra w uniezależnienie od dotychczasowych mocodawców ma sens. Przekręt z 'ukryj babci dowód' wychodzi raz. Mobilizacja dzieciaków z dowodzikami przy urnach - takie porwanie serc -szzczególnie gdy na świecie wyraźnie wali recesja, także już nie da się znów wykręcić. Czyżby więc Donek zaczynał się zrywać ze smyczy rozumiejąc, że jego zadanie (z punktu widzenia mocodawców) dobiega końca? Czy Donek gra na uniezależnienie się od dotychczasowych mocodawców, czy przynajmniej polepszenie swojej pozycji wobec nich, licząc na zbliżenie z umiarkowanym elektoratem PiS, bądź też tylko strasząc tym mocodawców, w celu ich zmiękczenia? W obu przypadkach jego posunięcia mają sens - osłabianie własnego sojusznika, na rzecz własnej korzyści jest oczywiście korzystne. Z pewnością wraz z zagrożeniem Euro 2012 zagrożone są wielki interesy, ale nie interesy Donka.

-- 
04.10.2008
NeG

Długoletni durny kuc po powrocie na ziemię.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka