elekt se stuknął po raz ostatni
otarł łzę z oczka kapiącą
chustkami macha mu tłumek bratni
i żegna na stojąco
nie płaczcie po mnie lecz płaczcie nad sobą
ojcem wam byłem i matką
tego fotela jedyną ozdobą
wysokiej izby pomadką
bracia posłowie siostry posłanki
mnie do pałacu iść pora
na straży kłódki do zamrażarki
zostawiam wam gladiatora
młody on jeszcze jest i zielony
lecz się nauczy wam służyć
laskę tę krzepko będzie dzierżyć w dłoni
i nie zawaha się użyć
zapamiętajcie nasze układy
i nie zepsujcie struktur
i nie dworujcie sobie z Rady
choć teraz będzie do luftu


Komentarze
Pokaż komentarze