Czytamy komunikat: Merkel i Sarkozy przeprowadzili rozmowę z premierem Grecji i wszystko jest OK. Przeprowadzono rozmowę! Dobre. Długi spłacone?
Po prostu każdy robi w gacie. Syndrom Lehman Brothers.
Problem polega na tym, że Grecy nie chcą tego co chcą Merkel i Sarkozy. Chcą bankructwa swojego kraju. Marzą o nim. Chcą powiedzieć dłużnikom: Wała. Gońcie się. Przechodzimy na drachmę i ... zaczynamy wszystko do nowa. Tak jak Argentyna. Dwa razy powiedziała Wała, i dwa razy na tym dobrze wyszła.
Gdy Grecy odetchną od Euro, w ich ślady pójdą Portugalczycy i Irlandyczy: gdy okaże się, że całe koszty bankuctwa ponoszą inni: obrzydliwie bogaci Niemcy i zarozumiali Francuzi.
A Włosi? Czy spłacą 2 biliony Euro długu jak kryzys zacznie się na dobre i trzeba będzie pożyczać pieniądze na spłatę dwóch bilionów płacąc 10% odsetek? Czy nie powiedzą: wolimy Lira i ... o 80% mniejszy dług do spłacenia?
Dobre pytania!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)