95 obserwujących
3480 notek
1983k odsłony
  218   0

Co zrobić, gdy szantaż się nie uda?

  Przed takim problemem stanęły Chiny - na własne życzenie zresztą. Gdy przewodnicząca amerykańskiej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi zapowiedziała swoją wizytę na Tajwanie, Chiny gwałtownie zaprotestowały, grożąc USA straszliwymi konsekwencjami. Nie odniosło to skutku i Pelosi na Tajwan poleciała. Przemawiała w tamtejszym parlamencie nazywając Tajwan oazą wolności, zapewniła, że USA nie porzucą Tajwanu oraz spotkała się z panią prezydent tego kraju Tsai Ing-wen {TUTAJ(link is external)}. Następnie - po 19 godzinach opuściła Tajwan i udała się do Korei pd. {TUTAJ(link is external)}.

  Chińskie władze obudziły się z ręką w nocniku. Co mają one teraz zrobić? Jeśli nie zareagują - "stracą twarz", a na wojnę z USA ich nie stać. Wymyśliły manewry wojskowe. Według Wojciecha Szewki {TUTAJ(link is external)}:

  "Komunikat PLA „Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza przeprowadzi ważne operacje szkoleniowe wojskowe i z amunicją ostrą w następujących obszarach morskich i przestrzeni powietrznej od 12:00 4 sierpnia 2022 r. Do 12:00 7 sierpnia czasu pekińskiego” (i po tym koordynaty obszarów).".

  Szewko załącza mapę planowanych ćwiczeń {TUTAJ(link is external)}. Te manewry nie zaszkodzą jednak USA. Ich koszty poniosą sami Chińczycy. Jeśli będą używać ostrej amunicji to zmniejszą swoje własne zasoby. Gołosłowne pogróżki się nie opłacają.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale