Wszystko wskazuje na to, że wybory prezydenckie wygrał jednak Bronisław Komorowski. Wstępne szacunki OBOP-u są: 53,1% Komorowski, 46,9% Kaczyński. Spełnił się więc, jak się wydaje czarny scenariusz, przed którym przestrzegałam w moich poprzednich notkach, kiedy to zwalczałam "głupkowaty optymizm" części zwolennikow PiS. Obawiam się, iż ta wygrana będzie miala fatalne skutki dla naszego kraju. Bardzo odpowiedni dla zaistniałej sytuacji wydaje mi się fragment "Hymnu wieczornego" Stanisława Barańczaka:
I powiedz czemu, i powiedz, czy wszędzie, i wciąż to samo, i zawsze tak będzie
nad dachy domów, kościołów i więzień
zapadać noc.
Powiedz nam, powiedz, czemu ślepniemy, czemu głuchniemy i jesteśmy niemi,
gdy czarnym gipsem maskując twarz ziemi
zapada noc.
Powiedz dlaczego jej dłoń coraz cięższa i coraz bardziej brakuje powietrza
kiedy nad nami ciemna i zwycięska
zapada noc.
Dlaczego dławi nas, dlaczego śnimy, oblani potem, że się nie zbudzimy,
że wiecznie będzie, nad lata i zimy
zapadać noc.
Nikt nie odpowie; nad ziemią. nad miastem i nad pokojem i ciałem twym własnym,
głuchym spokojem i milczącym kłamstwem
zapada noc....
I pomyśleć, że to nie obcy okupant, nie jakiś najazd, ani nawet nie obca agentura nas tak urządziła. To nasi kochani wyborcy. Teraz przez pięć lat będziemy musieli użerać się z obecnym zwycięzcą wyborów, a co gorsza z tymi, co za nim stoją. Swoją drogą ten urząd nie ma szczęścia, najpierw Bierut, potem Jaruzelski, następnie Wałęsa, a teraz Komorowski. Lech Kaczyński był jedynym chlubnym wyjątkiem.
stara, tłusta, goła i wesoła (http://naszeblogi.pl/blog/196) (http://niepoprawni.pl/blog/6206)
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka