Wczoraj uroczyscie otwarto 66 Miedzynarodowe Targi Ksiazki we Frankfurcie nad Menem.W mowie powitalnej niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier przestrzegl przed monopolizacja dostawcow tresci w internecie,wydawnictwa nie powinny tez przekraczac pewnego pulapu cen,nie powinny w obszarze kultury dazyc do maksymalizacji zyskow,nadto trzeba zdefiniowac na nowo prawa autorskie wobec sytuacji globalnego rynku cyfrowego.Oswiadczyl:"Potrzebujemy praw czlowieka w seci",by wladza wielkich koncernow informatycznych nie byla monopolem.Wezwal niemiecka i europejska branze internetowa do rywalizacji z amerykanskimi przedsiebiorstwami.Dwie uwagi: Targi otwiera i przemawia minister spraw zagranicznych,to pokazuje,ze Niemcy doceniaja role kultury,jej ksztaltowania i "eksportu",a takze docenienie i wspieranie nowych technologii rozpowszechniania literatury,kultury.
Gosciem honorowym,wyznaczonym,jest w tym roku Finlandia,ktora chce sie zaprezentowac "cool".Doceniajac range targow na otwarcie ich przybyl nawet prezydent Finlandii Sauli Niinisto.Zamiast "cool" wyszlo jednak "hot",a stalo sie to za przyczyna najbardziej znanej finskiej autorki Sofi Oksanen.Znanej z powiesci "Czysciec".Wyglosila bowiem ostry speech,w ktorym skrytykowala tzw finlandyzacje,czyli przyjazna polityke swojego kraju wobec ZSRR po II wojnie swiatowej.Powiedziala ze "Finlandia dzialala jak swoj wlasny najskrupulatniejszy cenzor".Wowczas np nie mieli latwo na uczelniach uczeni,ktorzy byli krytyczni wobec Sowjetow.W swoim wystapieniu postawila pod pregierzem takze przesladowania mniejszosci finougryjskiej w ZSRR.Nawiazujac niejako do aktualnych wydarzen stwierdzila,ze Moskwa zastrzega sobie obrone praw swoich rodakow w innych krajach,a jednoczesnie odmawia tego prawa innym ludom na swoim terytorium.
Branza wydawnicza zaprezentowala na targach pewnosc siebie,moze nawet pewna zarozumialosc,mimo ze spadly jej obroty,niewiele,ale jednak.Z pewnoscia nie az tak bardzo jak,niestety,u nas.Przewodniczacy Zwiazku Niemieckiego Ksiegarstwa Heinrich Riethmueller oswiadczyl mimo to,ze"nie ma sie czego obawiac"."Sytuacja gospodarcza branzy jest niezla,choc tez nie wysmienita"Mimo ze w pierwszych osmiu miesiacach spadl obrot w tradycyjnej czesci rynku ksiegarskiego o 3%,najbardziej dotknelo to pocketow,spowodowane jest to mocna konkurencja e-bookow,to wlasnie cyfrowa czesc rozwija sie dobrze.Przyszlosc jej wydaje sie byc tylko pozytywna.
W tym roku w targach bierze udzial mniej wystawcow,zwlaszcza anglojezycznych,ale i tak ich liczba jest imponujaca,wynosi 7000 sponad 100 krajow.To tez okresla range imprezy.Wystawiaja ksiazki,ale tez ich cyfrowe odpowiedniki i urzadzenia do ich odczytywania,co powoduje ,ze wydarzenie zmienia swa postac i jest interdyscyplinarne.Nieuchronnie postepuje digitalizacja,nie ma zmiluj.Targi sie tez coraz bardziej umiedzynaradawiaja.Az 65% wystawcow pochodzi spoza Niemiec.
Mocnym akcentem cyfryzacji okazal sie juz w pierwszym dniu spektakularny start,nie wiadomo czy nie okaze sie niewypalem,nowej uslugi Amazona nazwanej Kindle Unlimited.Chodzi tu o mozliwosc korzystania z niej w formie ryczaltu,za jednolita oplate 10 euro miesiecznie uzytkownik bedzie mial do dyspozycji mozliwosc korzystania z 650 000 tytulow ksiazek.Imponujaca liczba.Na targach zareagowano jednak powsciagliwieObserwatorzy z branzy:"To jest nowy model biznesowy,bedziemy obserwowac".No chyba juz nie do konca nowy,moze nie w tej skali,gdyz jak oswiadczyl dyrektor targow sam pomysl jest stary a "oferuje taki ryczalt w zasadzie kazda biblioteka miejska".Coz,wielki koncern przedstawia zgodnie z regulami marketingu produkt nie pierwszej swiezosci jako nowosc.Szalu nie ma.Byc moze jednak chwyt sie uda,Niemcy to duzy rynek czytelniczy,a Amazon jest tam zadomowiony,po drugie cyfrowe czytanie ma tendencje wzrostowa,za jedna oplate mozna przeczytac w miesiacu tyle ksiazek ile sie da nie martwiac sie o kolejne oplaty,wygoda.
Na targach oczekuje sie 300 000 zwiedzajacych od srody do niedzieli.Bedzie mialo miejsce takze mnostwo okoloksiazkowych wydarzen.Na przyklad ma sie zjawic wielu autorow,cos tak z tysiac.Miedzy innymi Ken Follet,Paulo Coelho,David Nicholls,Martin Walker,Hertha Mueller,Rafik Schami,Nino Haratischwili,Alessandro Baricco.Z kraju bedacego gosciem honorowym,czyli Finlandii,nazywanej tez "krajem czytajacych przyjedzie az 60 tworcow.Odbedzie sie wiele spotkan publicznosci z autorami,bo wedlug dyrektora targow Boosa :"u wielu czytelnikow wzrasta potrzeba osobistych kontaktow z autorami".Chodzi tez o spotkania pomiedzy autorami,w tym celu zorganizowano odrebna przestrzen "Autoren Lounge", nie maja do niej wstepu ani wydawcy ani czytelnicy,zapewniono tworcom spokoj.
Taka nowa impreza jest zamiar dunskiej autorki Janne Teller,ktora chce skrzyknac pod haslem "Frankfurt Undercover" kolegow z roznych krajow na trzydniowy Brainstorming pod jeszce nieznanym,ale politycznym tytulem.Zapewne aktualnym i slusznym.
"Maszynownia" targow jest centrum agencji autorskich.Tu kupuje i sprzedaje tytuly i tematy 600 handlujacych.Handluje sie bowiem nie tylko gotowymi "produktami",ale takze tematami,ideami,koncepcjami,pomyslami na ksiazki,rozprawy,filmy czy gry wideo.Z roku na rok coraz wiecej wystawcow zajmuje sie elektronicznym publikowaniem,e-bookami,selfpublishingiem,a takze prezentowane sa urzadzenia cyfrowe w tym pomocne.Temu,stopieniu sie online i druku,bedzie poswiecony dwudniowy program dla autorow,ktorzy publikuja swoje dziela poza wydawnictwami.W sumie zaplanowano az 3500 wydarzen,choc niektore maja dosc luzny kontakt z tematyka imprezy.
Nie ustaje tez wysyp nagrod,z roku na rok jest ich coraz wiecej.W tym cos okolo piecdziesieciu.Nowa jest np nagroda publicznosci,ktora wymyslil organizator targow i fundacja "Sztuka Ksiazki" czyli "The Beauty and The Book".,wyrozniemie dla najpiekniejszej ksiazki roku wedlug czytelnikow.Targi wspieraja tez czytelnictwo dzieci.Jest tez kontrowersyjna nowosc,inicjatywa "Buchpilot".O ile dobrze rozumiem polega ona na tym,ze wydawnictwo np w internecie publikuje poczatek jakiejs ksiazki ,a czytelnicy oceniaja,gdy sie podoba,jest zaakceptowany to autor kontynuuje.
Gosciem honorowym w tym roku,jak powiedziano,jest kraina tysiaca jezior,ale oczy Frankfurtu,branzy,skierowane sa na Azje,takie mocarstwa gospodarcze jak chocby Chiny,Japonia,Korea Poludniowa i inne.Kraje te bowiem inwestuja mnostwo pieniedzy w ksztalcenie,w czytelnictwo,mozna tam sprzedac wiele ksiazek,z drugiej strony kraje te chca "eksportowac" swoja kulture,a to przeciez ogromny rynek,bardzo chlonny.To co stalo sie z przemyslem,uslugami,czyli przeniesienie akcentu z Europy i Polnocnej Ameryki do Azji,dzieje sie tez w obszarze szeroko rozumianej kultury,tam jest popyt,tam jest biznes.Swiadczy tez o tym coraz mniejszy udzial w targach wystawcow anglojezycznych,w przyszlym roku otrzymaja oni mniejsza przestrzen wystawiennicza,za to firmy z Azji zajma zwolnione miejsce.
W Krakowie niebawem,bo miedzy 23 a 26 pazdziernika,tez odbeda sie Targi Ksiazki,co prawda kudy im tam wielkoscia do Frankfurtu tym niemniej jest to wazna,rozwijajaca sie i sympatyczna impreza.W tym roku po raz pierwszy w nowych halach.Poprzedni blaszak z czasow PRL byl obskurny,nadto gdy sie blacha nagrzala mozna bylo pasc z duchoty.To juz przeszlosc,teraz wszystko nowe,swieze,obszerne,klimatyzowane.Europa.Zawsze bylo duzo wystawcow i odwiedzajacych,mnostwo spotkan z autorami,mozliwosc tanszego zakupu ksiazek.Na pewno beda tlumy.To nie jest tylko impreza handlowa,takze towarzyska,kazdy autor chce tu byc,tu spotkac sie z czytelnikami.Obecnosc na targach to nobilitacja wydawnictw,autorow,czytelnikow.Przybywajcie,Galicyjska 9.Gdy jest sie na tych targach,to wydaje sie ze czytelnictwo w Polsce kwitnie.Niestety tak nie jest,w przeciwienstwie do Frankfurtu,w Niemczech sie wiecej czyta.Nie zalamujmy rak,badzmy optymistami,u nas tez tak moze byc.
Za APA/dpa


Komentarze
Pokaż komentarze