Na przykladzie filmu produkcji NRD z roku 1970 pt. "Meine Stunde Null" - "Moja godzina zero".
Tyle sie ostatnio dyskutowalo o pancernych i psie - polecam wszystkim ten enerdowski przyklad w tymze stylu!
Front wschodni, Wehrmacht, Bialorus, rok 1943. Dzielny wojak Hartung jest szykanowany przez przelozonych.

W roli glownej legendarny Manfred Krug, najbardziej chyba znany jako wokalista jazzowy.
Tutaj artysta wykopuje na rozkaz niezyczliwego dowodcy sam jeden golymi rekami bombe lotnicza - niewypal.

Ceruje Bialorusinom ubrania, naprawia im ploty i okna, troszczy sie o kolegow. I wszystko ze spiewem na ustach, zeby razniej szlo.
Bierze udzial w rowerowych rajdach krajoznawczych na odznake KOT.

W wolnych chwilach chodzi przez linie frontu do Rosjan na kielicha.

Po ktoryms tam razie zabiera na kielicha do Rosjan sila swojego zlosliwego majora i zostawia go Rosjanom na stale jako jezyka i sile robocza.
Sam wraca z Armia Czerowna az po Berlin i kladzie pozniej tam zreby i podwaliny. Po drodze wyzwala Polske Rzeczpospolita Ludowa.
Bardzo ciekawy film - POLECAM!!
Mimo, ze w tym filmie wyjatkowo nie gra ani jeden aktor polski. Chyba zeby liczyc Slazaka Edwina Mariana jako Polaka. Swietny aktor, grywal pozniej wypedzonych.
643
664
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (9)