znalezione w sieci;
Rosyjscy konsumenci i przedsiębiorcy są przeciwni wprowadzaniu embarga na ich dostawy z Polski - mówi Mirosław Maliszewski, prezes Polskiego Związku Sadowników RP.
Obawy, że Moskwa może zakazaćimportu jabłek z Polski, pojawiły się w związku z embargiem na naszą wieprzowinę. Poseł PSL Mirosław Maliszewski, który gościł w radiowej Jedynce, mówił, że wprowadzenie takich restrykcji jest jednak mało prawdopodobne. Jego zdaniem, władze na Kremlu zdają sobie sprawę, że tak dobrych jabłek po tak atrakcyjnych cenach, jak polskie, nie kupią nigdzie na świecie. Przedsiębiorcy rosyjscy, którzy szukali ofert w innych krajach, szybko powracają do handlu z Polską - mówił poseł PSL. Mirosław Maliszewski przypuszcza więc, że embargo nie zostanie wprowadzone w myśl dobrych stosunków biznesowych.
Gość radiowej Jedynki dodał, że Polacy niechętnie podejmują prace przy zbiorze jabłek, która mają charakter sezonowy. Zatrudniają się natomiast przy nich masowo Ukraińcy. Mirosław Maliszewski mówił, że także w kontekście kryzysu na Ukrainie należałoby uprościć procedurę przyjazdu obywateli tego kraju do Polski oraz ich zatrudniania. W tym celu powinna zostać wprowadzona specjalna umowa na pracę sezonową, która dotyczyłaby nie tylko obcokrajowców, lecz także Polaków. Mirosław Maliszewski zwrócił uwagę, że dzięki temu nadal wygrywalibyśmy międzynarodową konkurencję, mając koszty produkcji niższe, niż sadownicy w Europie zachodniej.
Polska jest największym eksporterem jabłek na świecie, wyprzedziliśmy pod tym względem nawet Chiny. W 2013 roku sprzedaliśmy zagranicę ponad milion 200 tysięcy ton tych owoców. Najwięcej jabłekPolskaeksportuje do Rosji.
W ubiegłym roku sprzedaliśmy ponad 1,205 mln ton jabłek za 438 mln euro.
Polska jest największym eksporterem jabłek na świecie. W tej dziedzinie wyprzedziliśmy już nawet Chińczyków.
Minister rolnictwa Marek Sawickimówi, że co trzecie polskie jabłko wyjechało zagranicę. - Niewielka terytorialnie, ale wielka wartością producentów owoców Polska wyszła na pierwsze miejsce w świecie jeśli chodzi o wielkość i wartość eksportu. Pokonaliśmy taką potęgę jabłkową, jak Chiny - mówi minister.
Największym odbiorcą polskich jabłek jest Rosja, do której sprzedajemy ponad połowę całego eksportu. Prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski mówi, że branża na razie nie odczuła coraz bardziej napiętych relacji gospodarczych między Rosją a Polską. - Nie widzimy absolutnie tempa zmniejszenia zakupów. Wręcz przeciwnie. Jakieś nieoficjalneinformacje, które pojawiają się także w rosyjskich mediach, że być może zafunkcjonuje embargo spowodowały zwiększenie zakupów w Polsce. W ciągu ostatnich dwóch tygodni widzimy rosnącą liczbę zamówień składanych na polskie jabłka - mówi szef Związku Sadowników.
Prezes Mirosław Maliszewski dodał, że polskie jabłka cenią sobie przede wszystkim rosyjscy konsumenci. Nasi sadownicy od dwóch lat reklamują je na rosyjskim rynku poprzez kampanię "jabłko każdego dnia".


Komentarze
Pokaż komentarze (18)