Po ostatnich wydarzeniach na zjezdzie Solidarnosci pojawiła się inicjatywa „rozdzielenia” tozsamosci dzisiejszego zwiazku zawodowego „Solidarnosc” od „Solidarnosci” ruchu obywatelskiego, tego sprzed 30 lat ,który spowodował obalenie komuny. . .Inicjatywa o tyle słuszna , ze dzieki temu , udałoby się być może uniknąc wikłania logo Solidarnosci ,które jest ikoną wolnosci dla całego swiata w biezące sprawy polityczne. Naprawde niesmaczne jest kiedy kolejne siły polityczne umizgują się do działających aktualnie zwiazkow zawodowych i jak to ktos słusznie okreslił wyrywaja ją sobie z rąk do rąk jak dziewke jakąś. A tak , byłoby jasne-Solidarnosc to tamten wielki mit-efekt wielkiego zrywu narodowego i wspołpracy wszystkich grup społecznych w celu wyzwolenia kraju z jarzma sowietyzmu i komunizmu , z drugiej strony-zwiazek zawodowy ,którego kolebką owszem, była Solidarnosc ale teraz to po prostu Zwiazek Zawodowy!!!..., działający głownie w celu ochrony praw pracowniczych w warunkach wolnosci. Jako odniesienie do swej chlubnej poprzedniczki ,może się to to nazywać np. „ZW Solidarni”...Trudno wymagac od dzisiejszego przedsiebiorcy czy „liberała”, który wtedy angazował się w walke z systemem ,żeby dzis utozsamiał się z działalnoscią zwiazku zawodowego ludzi pracy. Odrobina splendoru i jemu się nalezy.To jest dla mnie „oczywista oczywistosc” cytujac klasyka.
Tyle ,ze...
Diabeł tkwi w szczegołach...i to nie w prawnych kruczkach...
Otoz wyobraźmy sobie,ze dzis w momencie ,kiedy historia Krzyza pod pałacem powoli wygasa ale jeszcze się tli, politycy, głownie PiS (wszak to ich interesuje zachowanie status quo) , dostaja w swoje ręce kolejny oreż- „walka o prawdziwą tozsamosc Solidarnosci”...
Nie mam watpliwosci, ze zafundujemy sobie na długi czas kolejna odsłone wojny POPIS pod tytułem...
Solidarność Oblęzonej Twierdzy .
Wojny „o prawde” o „imperatyw moralny” o „obiektywne wersje historii” czy jak to jeszcze zwał...
A jako wisienka na torcie , efekt uboczny tej wojenki-kolejny meczennik w almanachach polskiej mysli politycznej –Janusz Sniadek!!!
Tak by było.Nie mam złudzen.
.I tylko jedno malenkie byłoby pocieszenie...nieustająca bezradnosc SLD. Ale to stanowczo za mało, żeby się w to bawic.
I się odechciewa interweniowac...niech czas to załatwi.
Eryk Wiking


Komentarze
Pokaż komentarze (2)