

W samym centrum Warszawy, w parku Skaryszewskim stoi pomnik. Pomnik pamieci zołnierzy radzieckich poległych podczas drugiej wojny swiatowej. Jest to jeden z wielu pomnikow postawionych w celu...no własnie...
Upamietnienia poległych zołnierzy radzieckich...?- to... możliwe.
Jest symbolicznym znakiem dominacji wojsk sowieckich w tym regionie? –nie ulega wątpliwosci...
Przez II wojna św. polskie władze poradziły sobie z innym symbolem takiej dominacji carskiej Rosji w sposób kategoryczny. Cerkiew mieszcząca się na Placu Saskim , dziś Piłsudskiego została rozebrana i przestała istnieć. Polska przedwojenna nie tolerowała symboli rusyfikacji w samym srodku stolicy niezaleznego panstwa, mimo ,ze wielu uznawało ową katedre za wybitne dzieło architektury... Ni chu, chu... Rozebrac i koniec.
Kiedyś przejezdzając przez Zagrzeb przygladałem się ostrzelanym scianom budynkow –pamiatce po burzliwych wydarzeniach ostatnich wojen.
Pomyslałem sobie wtedy , ze to miasto jest jednym wielkim muzeum wojny i zastanawiałem się dlaczego nikt tego nie "posprząta", nie likwiduje tych wojennych „pamiątek”.-Pewnie celowo je zachowują jako przestroge albo zwyczajnie nie mają głowy lub pieniedzy...
Nie wiem jaka role mają pełnic takie pamiatki w Polsce.Przyznam ,ze nie potrafie odpowiedziec sobie na to pytanie...Czy powinno się likwidowac takie pomniki, czy przeciwnie zostawić, niech nasze dzieci je ogladają, zastanawiaja się i uczą historii ojcow...? Ale czy potrzeba tego aż tyle? W kazdym mniejszym miasteczku?
Ponizej daje dwie fotki , z napisem po rosyjsku...


Dla niewtajemniczonych :-)
"WIECZNA CHWAŁA BOHATEROM
ARMII CZERWONEJ
POLEGŁYM W BOJACH
ZA OSWOBODZENIE STOLICY POLSKI
WARSZAWY "
Juzesmy przywykli...Niby nic a jednak...


Komentarze
Pokaż komentarze (9)