Cała artyleria zwolennikow J. Kaczynskiego po jego wypowiedzi dotyczącej brata i trumny jest skierowana w jednym kierunku...
Dlaczego cała Polska roztrząsa jedną niewinną wypowiedź prezesa , kiedy w kraju finanse się walą, rzad nie radzi sobie z najprostyszymi sprawami a Tusk z Ruskimi smieją nam sie w oczy...?
Ten scenariusz przerabiamy już po raz enty.
Kaczynski chlapnie coś , media się rzucają a pisowski akolita chwyta za miecz i woła...
Nie słuchajcie co mowi prezes , to nie ma znaczenia, patrzcie lepiej co robi Tusk!!!
Mam pewną propozycje...Poproscie prezesa ,żeby nauczył się ugryźć w jezyk raz czy drugi i wtedy dacie miediom szanse na to ,żeby przygladać się Tuskowi i jego poczynaniom.
To ,ze coraz mocniej stabloidyzowane media zywią się sensacją , to rzecz ani nowa ani wyjątkowa. Zdarza się na kazdej szerokosci geograficznej.
Daje głowe ,ze gdyby dajmy na to Tusk , ew. Lepper czy Giertych rzucił tekst ,ze w trumnie na Wawelu nie ma ciała ś.p. Prezydenta tylko jakiegoś generał...media zrobiłyby taki sam szum jak po wypowiedzi Kaczynskiego.
Zatem wbrew temu co sugerują zwolennicy Jarosława, to nie jego osoba wywołuje szum i jazgot gawiedzi ale jego wypowiedzi. Chlubicie się tym ,ze Prezes jest bezkompromisowy i mowi wprost co mysli?
No to macie...Z dobrodziejstwem inwentarza.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)