Rezerwa- to słowo dość wiernie opisuje sceptyczny stosunek pewnego miłego ,młodego człowieka do działalnosci Owsiaka i jego orkiestry...
Przez całe lata, bez specjalnej egzaltacji przygladał się działalnosci autora hasła „robta co chceta” i jego kompanii ale cała sprawa nie budząc bynajmnej jego zachwytu , snu mu z powiek nie spedzała. Wystarczy , ze nie latał za kwestującymi w trakcie ogolnopolskiej akcji , nie wrzucał z wypiekami na twarzy pieniedzy do puszek i nie przyklejał sobie na okrycie wierzchnie serduszka z sygnaturą WOŚP.
Tak się w zyciu tego młodego człowieka zdarzyło, ze u jego nowonarodzonej corki wykryto wade serca...Lekarze powiedzieli ,ze wadę za pomocą interwencji chirurgicznej usuną...Strach oczywiscie był , za to wyboru nie było.
Koniec koncow osmiomiesieczna corka wylądowała w Centrum Zdrowia Dziecka , gdzie pomyslnie przeszła operacje małego serduszka i cieszy się teraz dobrym zdrowiem. Zanim jednak wyszła , jej ojciec napatrzył się na cierpienie... jej i wielu innych dzieci. A to wszystko w specyficznej scenografii- szpitalnych komnat , pełnych sprzetow, respiratorow i innych skomplikowanych urządzen do ratowania zycia.Na wielu z nich widniało logo WOŚP , co oznaczało , ze były efektem zbiorki pieniedzy wielu Polakow , organizowanej przez Owsiaka własnie.
I tyle. Wystarczyło, żeby teraz , przechodząc obok kwestujących młodszych od niego ludzi wrzucic pare groszy i przykleić sobie czerwone serce na kurtke.



Komentarze
Pokaż komentarze (41)