Niestety, tym razem minister Sikorski ma rację. Mozna doceniać heroizm powstancow Warszawy , mozna podziwiać ich za męstwo i odwagę , mozna modlić sie w skupieniu za ich młode i pełne patriotycznego zapału duszyczki i można jednocześnie nazywać powstanie "narodową katastrofą".
Bo czymże w istocie jest dla narodu smierć 200 tysiecy jej obywateli w przeciagu niespełna dwoch miesięcy , jezeli nie katastrofą własnie....???
Rzecznik PiS-u , Pan Mariusz Błaszczak , ktory przed chwilą na ekranach telewizorow obsztorcowywał urzedującego Ministra Spraw Zagranicznych nawet przez chwile nie miał nigdy wątpliwosci, iż tragedia smolenska była jedną z większych katastrof w dziejach wspołczesnej Polski.Pod Smoleniskiem zginęło 96 polskich obywateli.Nikt o zdrowych zmysłach nie bedzie protestował przeciw temu ,zeby te tragedię nazywać katasrofą.Czemu wiec Pan Błaszczak i jego koledzy mają tak wielki problem z nazwaniem podobnie wydarzeń , w ktorych efekcie życie starciło wiele tysięcy istnień ludzkich ?
Czy jest w tych wypowiedziach Pana Błaszczaka jakaś inna intencja niż polityczna zagrywka ?
Jezeli tak, to jaka przepraszam? Ja takiej nie widze.Szkoda tylko , ze nawet w takim dniu panowie patrioci z PiS-u nie potrafią sobie odpuscic.W ten sposob chcą uczcic pamieć powstancow Warszawy ...?...
Ech...szkoda słow.
Powstanie było jedną z piękniejszych kart naszej narodowej histroii. O powiesć o nim brzmi jak mityczne legendy o niezłomnych herosach ,to prawda.
Pamiętajmy o ofiarach , czcijmy ich pamieć ale nie odbierajmy sobie prawa do oceny tamtejszych decyzji. Strategicznie powstanie było klęską.I katastrofą .Katastrofą narodową gdyż jej skutki dotknęły całego narodu.
Piekną ale katastrofą !!!
Nie widzę w tym stwierdzeniu NICZEGO !!! kontrowersyjnego .



Komentarze
Pokaż komentarze (26)