Kiedy wydaje sie , ze nic juz w rodzimym polityc-biznesie nie moze nas zaskoczyć , że wszystko toczy sie swoim z góry przewidzianym torem , na scenę wkracza Jarosław Kaczyński z kolegami , przedstawia swoj punkt widzenia rzeczywistosci i kolejną granicę absurdu mamy przekroczoną.
I już , zamiast robić się normalnie robi się ciekawie, specyficznie.
Weźmy obecną kampanię wyborczą.
Pomijam fakt , że od paru tygodni zamiast naturalnej w tych okolicznosciach debaty miedzy głównymi pretendentami do przejęcia władzy , mamy niekończący sie festiwal debat o debacie. Zostawmy to ,ze największa partia opozycyjna w czasie kampanii wyboprczej unika jak ognia debat bezpośrednich , tłumacząc sie brakiem obiektywnosci mediow.(czy istnieje obiektywizm jako taki?)
To wszystko to oczywiscie jakas tam nowość ale nie takie numery politycy dzisiejszej opozycji już potrafili nam serwować.
Ale co na Boga mają znaczyć słowa ,ze warunkiem do debaty jest " zwinięcie białej flagi przez Tuska"?
A coż to ma być za twor ,ta "biała flaga" ,ktorą zwinąć ma obywatel Tusk...?
Moim zdaniem jest to klasyczna próba odracania kota ogonem. Z jakichś powodow Kaczynski boi się debaty bezpośredniej z Tuskiem , więc najpierw zwodzi opinię publiczną dwutygodniowym narzekaniem na współczesne i nieobiektywne media a potem , przyparty do muru , kiedy sprawa zaczyna powoli zakrawać o śmiesznosć i co tu kryć , tchórzostwo zwykłe rzuca warunek , za ktorego treścią kryje sie ... bo ja wiem...? Chyba tylko sam prezes i jego ludzie wie co kryje sie za słowami o zwinięciu flagi.
A najzabawniejsze (bądź najbardziej smutne) jest to ,ze tę propozycję rzuca nie jakiś tam marginalny , walczący o przekroczenie wyborczego progu , półnormalny populista, tylko szef nawiększej opozycyjnej partii w 38 milionowym bodaj kraju.
Od lat słyszymy ,ze prezes Kaczynski chce przejąć w kraju władzę i zreformować Polskę.
Jezeli będzie unikał przeciwnika chowając sie za podobnymi figurami retorycznymi jak ta ostatnia, to nie tylko władzy nie przejmie ale odejdzie w niebyt jak niepyszny wraz z setkami tysiecy rozczarowanych swoich miłośnikow.Nie ma innej metody przejęcia władzy w demokracji niż dialog i dyskusja z partnerem lub przeciwnikiem. Stawianie warunkow brzegowych za pomocą haseł o "białych flagach" to tylko mniej czy bardziej zręczny unik. Zagrywka.A zagrywki nie zastąpią prawdziwej rozmowy.Debaty po prostu.



Komentarze
Pokaż komentarze (24)