Pytanie jest serio i prosze nie rzucać gromów w kierunku autora , tylko poważnie sie nad ta kwestią pochylić.
Jeżeli sobie szczerze na to pytanie odpowiemy , bedziemy być moze bliżej odpowiedzi na pytanie "Dlaczego Kaczyński ma tak duży elektorat negatywny "...? Odpowiedź z kolei na to pytanie może sie okazać kamieniem milowym w zrozumieniu ciągłych niepowodzeń partii prezesa Kaczyńskiego.
Wynik ruchu Palikota w ostatnich wyborach zaskoczył chyba wszystkich. Skąd taka polularność człowieka określanego zwykle mianem błazna , ktorego partia przypomina coś na kształt Samoobrony tyle ,ze wyuzdanej intelektualnie ...? Jedna z podstawowych zasad fizyki mowi ,ze po akcji zawsze musi nastąpić reakcja.
Jezeli ktoś uwaza ,ze tytułowe pytanie jest tendencyjne lub bezprzedmiotowe mogę je nieco rozwinąć i zapytać inaczej...
Czy gdyby nie hece pod pałacem prezydenckim , te rzekomo w "obronie Krzyza" i te wszystkie marsze z pochodniami , to czy dzis Janusz Palikot ze swoją wyrafinowaną stylowo gwardią zbierał by takie żniwa...?
Przypuszczam ,ze wątpie- jak mawiał klasyk.
Kiedy Polacy patrzyli jak przy milczącym udziale partyjnych działaczy , tłum z furią atakował katolickich księży probujących przenieść Krzyż do kościoła sw. Anny , wyzywając ich od ubeckich pachołkow , to wielu z nich ,wśrod nich i ci wierzący myslało sobie ,ze to już jest chyba coś co zdarzac sie nie powinno.
Byla rownież wsród nich grupa , dla ktorej Krzyż i Bog znaczą tyle co dla mnie Tolkien ale niekoniecznie chcieli zabierać w tej sprawie głos.Ich zostawmy w spokoju.Wroćmy do całej reszty...
Wiadomo nie od dziś ,ze kiedy rozum śpi budzą sie demony...Cała ta sytuacja z Krakowskiego Przedmiescia oraz jej poźniejsze konsekwencje obudziły i zainspirowały jeszcze jedną część społeczenstwa , ktora dotąd biernie się przyglądała , a ktorą od lat obecność koscioła pisząc delikatnie "irytuje". Z różnych powodow.Niektóre z pretensji przez tę grupę artykułowanych , brzmią zasadnie ale giną zazwyczaj w morzu uprzedzeń , agresywnej retoryki i pretensji powodowanych według mnie wyrzutami sumienia - mniejsza o to... Lepszej okazji do zaszalenia nie mogli sobie owi antyklerykalni i "wolnomyślacy" wymarzyć...Wszyscy widzieliśmy co sie działo. To byl początek...
A Palikot stary cynik pozbierał po prostu to towarzystwo , podlał to wszystko sosem liberalnej ekonomii oraz oparów starej dobrej maryśki i wuala...Efekt zobaczyliśmy w ostatnich wynikach wyborów.
Tak ,tak moi mili ... Jarosław Kaczyński chciał nie chciał jest ojcem chrzestnym Ruchu Palikota. Gdyby nie jego radykalizująca i oparta na furii prostych ludzi taktyka , wielu z wyborcow Palikota do dziś siedziałoby sobie spokojnie w Przekąskach i Zakąskach popijając piwko i omawiając zbrodnie kościoła opisane w ostatnim numerze Faktow i Mitow.
P.S. Dla Tuska to jest pozycja idealna.Siedzenie między ekstremalnym PiS i radykalnym Palikotem jest gwarantem stabilności jego pozycji. Większość narodu odrzuca ekstrema kosztem , być może niudolnej ale umiarkowanej polityki.
To tyle.



Komentarze
Pokaż komentarze (53)