Wszędzie sie pisze o probie odpłyniecia delfina w stronę centrum.Zbigniew Ziobro , bo o nim mowa , chce sie zająć pozyskiwaniem elektoratu centrowego.Nie jestem pewien czy to odpowiedni cżłowiek na odpowiednim miejscu.Kiedy słucham Ziobry mam często wrażenie ,ze nie słyszę człowieka , tylko zaprogramowego na potrzeby partii androida ,ktory języka polskiego uczył sie czytając broszurki BHP a nie z rozmow z innym cżłowiekiem.Czy posługujący się urzędniczo-prokuratorską manierą Zbyszek zdoła wkraśc sie w serca milionow umiarkowanych obywateli?Cóż...mam pewne wątpliwosci. Myślę ,ze Ziobro swoj docelowy elektorat juz był posiadł i jest to przypadkiem ten sam elektorat ,ktory lgnie do Kaczyńskiego a cała sprawa rozbija sie mam wrażenie , głownie o jego osobiste ambicje.Po prostu nie wytrzymał presji, gdy przez lata był nazywany jedynym prawowitym spadkobiercą schedy po prezesie Kaczyńskim. Psycha wreszcie klękła i mamy tego efekty ... Niewinne pacholę dorosło i zamiast grzecznego ,wykonującego polecenia szefa prymusa widzimy ambitnego ,żądnego władzy politruka , chcącego wysłać swojego mocodawcę na zieloną łączkę czyli do Sulejówka. To sie moim skromnym zdaniem nie uda.Nie wierzę , ze Ziobro z Kurskim jest w stanie wyjśc poza dotychczasowy elektorat , zatem jego działania słusznie krytykują zwolennicy tej partii.
Przy okazji wizerunkow i ucieczek w stronę centrum.Jednym z głownych moich i nie tylko moich zarzutów przeciwko Kaczyńskiemu jest to ,ze zajął miejsce po prawej stronie sceny politycznej i od lat likwiduje wszelkie proby powstania jakiejkolwiek konkurencji.Robi to skutecznie i nadzwyczaj sprawnie.Najzabawniejsze ,ze czyni to przy pomocy wcale nie "prawicowego" z natury elektoratu.Przykładem moze być przejęcie w swoim czasie elektoratu ś.p. Leppera albo zbudowanie swojego trzonu wyborczego w oparciu o rozmodlonych wprawdzie ale do bólu roszczeniowych i darzących sentymentem peerelowskie bezpieczeństwo socjalne, słychaczy Radia Maryja.O jego flirtach i romansach ze związkami zawodowymi mam nadzieje ,ze wspominać nie muszę.
I co mamy w związku z tym od lat? Weźmy takie Stany Zjednoczone Ameryki ,na ktore często sie powołują politycy Prawa i Sprawiedliwosci...
Tam, symbolem i ikoną prawicowego działacza czy republikańskiego mitu jest przypominający kowboja Ronald Reagan , ewentualnie nie pozbawiony ułomności ale nieustępliwy i twardy jak skała Mel Gibson...A u nas...? Same republikańskie tuzy...
Przyboczni Kaczyńskiego-Marek Suski, Mariusz Błaszczak czy Karol Karski.
No tak...Przy nich to nawet Jacek Kurski i Zbyszek Ziobro wyglądają jak Cary Grant.
Taki właśnie jest wizerunek polskiego prawicowca w oczach opinii publicznej.Plus Ojciec Rydzyk et consortes...
Ze strony srodowisk platformianych oraz wszelkich lewicowych , należą sie wyrazy podziękowania w kierunku Kaczyńskiego i jego kompanii. Z takim trudem i od wielu lat budowany dzisiejszy wizerunek "polskiego prawicowca" jest ich największym sprzymierzeńcem.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)