Blog
Ludzie myślcie, to nie boli
eska
eska zapluty karzeł reakcji
293 obserwujących 1711 notek 4023405 odsłon
eska, 12 kwietnia 2018 r.

Pat i Pataszon polskiej polityki, czyli....

4136 91 1 A A A


...czyli dokąd nas wiedzie tandem Kaczyński/Morawiecki.

Z góry uprzedzam, że tekst jest długi i wielowątkowy, po prostu „ się nazbierało”.

I. Raport komisji Macierewicza
Antoniego „ o strasznych oczach” nie znoszę serdecznie od 92 roku, czyli od momentu, kiedy to jego gorliwe wykonanie prowokacyjnej uchwały sejmu o lustracji dobiło rząd Olszewskiego i ostatecznie, w efekcie, zniszczyło siły postsolidarnościowe, które próbowały w wielu miejscach w Polsce budować wtedy jakąś przyzwoitość. Nastała era SLD, a lustrację uwalono na lata. Zaczął Macierewicz, dobił Kaczyński, wygrał Kwaśniewski i Miller.
Antoni ma cechę uwielbianą przez patriotycznych staruszków, czyli potrafi godzinami bredzić w stylu patriotycznym, przy czym rzeczywistość jest dowolnie naginana, a ważne są słowa-hasła typu „Ojczyzna, polegli, zdrada” itp. Młode pokolenie już tego nie pamięta, ale tamta „akcja lustracja” z 1992 roku stała się na długie lata pretekstem do takich samych, drastycznych podziałów społecznych i nagonek jak dziś sprawa Smoleńska i dała paliwo GW na prawie ćwierć wieku.
Jednak nie zmienia to w niczym faktu, że akurat wczoraj, po półgodzinnym kazaniu AM i przy akompaniamencie wzruszających zdjęć i melodii dostaliśmy jednak wiedzę absolutnie zasadniczą, a mianowicie informację o eksplozji, którą dokładnie opisali Rosjanie. Komisja nie zgadza się z opisem przebiegu i przyczyny eksplozji, ale co do samego faktu jej zaistnienia wątpliwości nie ma i nic tu nie pomogą popisy Junoła czy innych gostków. To dlatego Czuchnowski w akcie rozpaczy zrobił swoją prowokację – żeby przykryć to oczywiste stwierdzenie.
Wszystkie telewizje transmitowały sprawozdanie komisji - oprócz TVP, gdzie poświecono temu kilka sekund w informacjach i oczywiście pominięto zasadniczy aspekt raportu – przypadek?
Nie ma przypadków, Cezar skierował kciuk w dół i po temacie. A czemuż to?
Ano Antoni wypadł z gry, ponieważ zgromadził zbyt duży kapitał pod swoim zarządem. PGZ to największy chyba holding w Polsce, a Antek nie pozwalał nikomu się mieszać. Nie wiem, czy zarządzał tym dobrze czy źle, bo nie mam uczciwych danych, wiem, że Morawiecki dostawał szału z tego powodu. I oczywiście nieustająco latał z jęzorem do JK. Próbowała to jakoś łagodzić Beata – bez skutku, w końcu AM jak głupi rzucił się na Dudę, w efekcie sam wyleciał, popadł w niełaskę i zniszczył autorytet Prezydenta.
Warto było? Oczywiście, że nie. Niestety, AM jest jak samochód bez hamulców, jak się rozpędzi, to nie ma szans. Nie należy też zapominać, iż w tym dziele samozniszczenia z dziką radością dopomogli mu „prawdziwi przyjaciele”, jak Targalski czy Sakiewicz.
Co ugrał JK? Zniszczył dwa autorytety – AM i PAD.

II. Zdrada Prezydenta
Już dwa lata temu, po uroczystościach rocznicy Smoleńska, wiedziałam, że JK ma „długie zęby” na Dudę. PAD był za dobry, za dobrze mu szło, zwłaszcza w polityce zagranicznej. Zaczął zagrażać mitowi „śp. Brata, najlepszego prezydenta w dziejach RP”. Kaczyński zaczął bardzo powoli, ale konsekwentnie napuszczać Antka na Dudę, choćby umniejszając zasługi tego ostatniego w organizacji szczytu NATO. Sądzę, że najbardziej go wkurzyło dogadanie się Dudy z Chińczykami i w sprawie Trójmorza, z których to rozmów JK był z konieczności całkiem wykluczony. Wizyta Trumpa w Polsce przesądziła o decyzji – znowu kciuk z dół, tym razem z wykorzystaniem ambicji Ziobry. Matactwa sejmowe przy ustawach sądowych przeszły z wielkim wrzaskiem, a tu zonk – Duda zablokował. Zdrada!
Czyżby? Dzisiaj, poniewczasie, sam Ziobro przyznaje, że Duda nam uratował tyłki wobec nagonki KE i że to PAD miał rację. Dzisiaj Ziobro już rozumie, dlaczego klub PiS tak parł do tych ustaw mimo braku ich akceptacji ze strony rządu PBS. Szkoda, że tak późno....
Teraz Ziobro podstawia kolejne miny Morawieckiemu, ale oczywiście to PAD musi je blokować, żeby nie szkodzić państwu w trwającym sporze z UE, czy negocjacjach z USA, tak właśnie było z ustawą o IPN czy o degradacji WRONY. Ludzie nie rozumieją zawiłości prawnych i uwarunkowań międzynarodowych, za to ślepo wierzą pismakom, odgrywającym swoje role wg zamówionych scenariuszy. Efekt?
Długotrwała i idiotyczna „rekonstrukcja” rządu, polegająca głównie na wywaleniu wszystkich popierających Beatę. Czemu? Bo Beata blokowała zagrywki MM i próbowała zrealizować zapowiedziany scenariusz zmian – i znowu, mimo kłód po nogami, za dobrze jej szło. Mało tego, została obwołana jedną z dziesięciu najbardziej wpływowych kobiet na świecie! No nie, to już było stanowczo za dużo – kciuk w dół, won z Beatą! JK chciał ją wykopać na stanowisko wicemarszałka sejmu, jakimś cudem udało jej się utrzymać w rządzie, ale MM zrobi wszystko, żeby ją zupełnie zablokować. I mimo, iż PBS naprawdę starała się ze wszystkich sił, żeby utrzymać mit „broszki” absolutnie posłusznej Wodzowi, nic nie pomogło – wypad!
W efekcie, zamiast naszej premier, która grała pierwsze skrzypce w Grupie Wyszehradzkiej z poparciem Węgier, znowu na czele GW stoi Orban, który poucza Morawieckiego, jak niegdyś pouczał Tuska.

Opublikowano: 12.04.2018 14:03.
Autor: eska
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image web tracker

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • U mnie, tak mniej więcej o tej porze, pół wioski łazi po lasach wzdłuż drogi wojewódzkiej,...
  • Sowiniec Dla PiS oczywiście. Wojna pomiędzy poszczególnymi ważnymi personami, wojna z Dudą -...
  • Cóż, stara jestem, za moich czasów to się dzieci robiło z miłości :) >...

Tematy w dziale Polityka