0 obserwujących
4 notki
799 odsłon
256 odsłon

Zbiorowy polski Putin

Wykop Skomentuj1

Polskiej polityce zasadniczo brakuje postaci, które byłyby w stanie kogoś zainspirować. Zadatków na wodza ludowego nie ma ani Kaczyński, ani bankster Morawiecki, ani wywodząca się z warszawskich salonów Kidawa-Błońska, ani Schetyna. Tym bardziej nie spełniają tych wymagań działacze PSL-u czy liberałowie z Konfederacji. Z powodu braku inspirujących osób na polskiej scenie politycznej dużo osób, szczególnie niezadowolonych obecnym stanem rzeczy, szuka takich inspiracji poza granicami Polski.

Część tych osób zwraca swój wzrok na wschód, w stronę obecnego gospodarza Kremla. Po części za ten stan rzeczy odpowiadają polskie media, kreujące z Putina osobę, odpowiedzialną za całe zło dziejące się na świecie. Zważając na ogólny spadek poziomu zaufania do mediów, taka oczerniająca narracja może mieć skutek odwrotny od zamierzonego. Działa to w mniej więcej taki sposób: ktoś nie jest zadowolony ze stanu rzeczy w Polsce. Media, które pełnią rolę tub propagandowych zwalczających się obozów politycznych oczerniają Putina. Skoro zwalczają go, to musi to być przecież uczciwy człowiek.. A patrząc na niektóre działania Putina, jak na przykład odzyskanie Krymu, pomoc rosyjskiego lotnictwa w Syrii czy zakaz propagandy LGBT wśród nieletnich, ciężko się nie przejąć do Putina szczerą sympatią. Również utożsamianie w mediach imienia Putina z autorytaryzmem powoduje pozytywny stosunek do Putina osób krytycznie nastawionych do reżimu demoliberalnego. Niektóre osoby mogłyby życzyć sobie pojawienie się takiego Putina w Polsce. Tyle że taki Putin w Polsce już istnieje. 

Polski Putin nie jest osobą, tylko bytem zbiorowym. Jest nim aktualnie rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość. 

Generalnie rzecz biorąc, zarówno PiS, jak i Putin, nie mają zastrzeżeń do aktualnego ładu światowego. Krytykują tylko niektóre jego aspekty. Taką postawę dobrze wytłumaczył włoski marksista Antonio Gramsci, wprowadzając pojęcia hegemonii, cezaryzmu i transformizmu. Według Gramsciego, hegemonia jest liberalną ideologią, dążącą do globalnej dominacji, która opiera się na założeniach wolnego rynku, demokracji przedstawicielskiej, indywidualizmu, kosmopolityzmu i postępu technologicznego. Jest zjawiskiem ideologicznym, systemem poglądów i wartości, z których powstają instytucje polityczne, prawa, modele ekonomiczne. Hegemonia jest zjawiskiem ponadnarodowym, ale na wcześniejszych etapach może się posługiwać państwami narodowymi. Historycznie najlepiej hegemonii wysługują się Anglosasi (najpierw Imperium Brytyjskie, później USA), lecz hegemonia dąży do wyjścia poza ograniczenia narodowe. Hegemonia zawsze będzie chciała przybrać kształt ogólnoludzki, globalny i kosmopolityczny. 

Inne zjawiska, które opisuje Gramsci, to cezaryzm i transformizm. Cezaryzm jest ustrojem, w którym władza należy do sił nie będących bezpośrednimi nosicielami hegemonii. Nie mając ideologicznie nic przeciwko fundamentalnym założeniom hegemonii, ustrój cezarystyczny ma tylko jeden warunek – utrzymanie się przy władzy. Ten warunek jest sprzeczny z hegemonią, postulującą demokrację liberalną i transfer władzy do elit globalnych. Powstaje konflikt między hegemonią a cezaryzmem, lecz nie jest to konflikt ideologiczny, tylko sytuacyjny. Determinuje to modus operandi cezaryzmu, który Gramsci nazwał „transformizmem”. 

Transformizm jest taktyką cezaryzmu na włączenie w społeczeństwo elementów hegemonii za wyjątkiem tych, które mogą spowodować utratę władzy przez aktualnie rządzących, czyli jest to wybiórcza modernizacja. Jedne aspekty społeczeństwa są dostosowywane do wymogów „społeczeństwa otwartego”, inne – nie. W taki sposób powstaje „demokracja suwerenna” czy „polski model państwa dobrobytu”. Cezaryzm może ograniczać wolność prasy, sądów, demontować narzędzia państwa prawa, upartyjniać państwo, lecz ideologicznie nie jest w stanie wyjść poza model demoliberalny. Cezaryzm nie odrzuca hegemonii, lecz stara się do niej przystosować. 

I teraz najważniejsze pytanie, na które trzeba sobie odpowiedzieć: kto w Rosji i w Polsce wybrał sobie taki katechoniczny sposób działania? 

Z tych tendencji zachowawczych wynika konserwatyzm, zazwyczaj obyczajowy: sprzeciw wobec aborcji i promocji zboczeń seksualnych spod znaku czterech liter i sześciu barw, lecz ten konserwatyzm obyczajowy nie jest w tym układzie zbyt ważnym zagadnieniem. Przynajmniej na tyle ważnym, by w realizacji tych postulatów wyjść poza frazesy. To niezdecydowanie i chęć nienarażania się na konflikt powoduje to, że zarówno PiS, jak i Putin, boją się wprowadzać rozwiązania prawne, zwalczające te zjawiska. Ktoś może wspomnieć o tym, że w Rosji obowiązuje zakaz propagandy homoseksualizmu wśród nieletnich, a zbiorowiska pod tęczową flagą są rozpędzane przez policję. Tak, to prawda, lecz to nie wynika z tego, że władza rosyjska chce kształtować postawy społeczne. Te działania są wyrazem populizmu Putina: Rosjanie nie akceptują zachowania takiego typu, więc Putin ich zakazał. Gdyby Putin chciał zakazać aborcji, lub wprowadzić rozwiązania podobne do polskiego, spotkałoby się to ze zbyt dużym oporem społecznym. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka