Donaldowi Tuskowi udało się do tej pory prześlizgiwać bez większych wpadek. To osiągnięcie, zważywszy na możliwości jego konkurencji - Kaczyński nie potrafi wyjść na mównicę, żeby kogoś nie obrazić, Komorowski żeby nie walnąć gafy a Pawlak to nawet nie wiem co bo i tak nikt nie zapamięta.
Tym razem jednak Donald Tusk skorzystał z najlepszych wzorców czwartej RP: słusznie zauważył Piotr Wilkin, że powróciły swoiście pojmowane idee państwa solidarnego - szczucie jednych na drugich. Tak "PiSowskiego" wystąpienia Tusk nie miał od początku swojej kadencji. Szczucie, podsrywanie, insynuacyjki, granie na niskich instynktach. Gdybym zobaczył stenogram programu Lisa to bym pomyślał, że gościem był prezes PiS. Taka niespodzianka.
Premier powinien bardzo uważać bo wstąpił na niebezpieczną ścieżkę - jego wyborcy mogą mu wybaczyć kiepskie reformy, ciapowatego Prezydenta i podwyżkę podatków ale spisienia mu z pewnością nie wybaczą i nie zapomną.
Stąpa Pan po cienkim lodzie, panie premierze. Proszę nie iść dalej tą drogą, już lepiej niech Pan nie robi nic.
e.
ps. nie mam nic do obniżenia kosztów uzyskania czy obcięcia jakichkolwiek innych przywilejów.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)