W PiS panuje kult nieudolności i braku kompetencji. Nie jest on świadomy, wynika natomiast z pewnego rozumowania.
Rozumowanie przebiega mniej więcej tak:
- Facet się na czymś zna.
- Zna się, czyli musiał obracać się w podejrzanym towarzystwie - studiować, robić kursy, pracować z ludźmi, zdobywać doświadczenie na stanowiskach.
- Obracał się w podejrzanym towarzystwie, czyli sam jest podejrzany.
- Jest podejrzany, więc trzeba się go pozbyć i powołać kogoś wiernego albo przynajmniej mniej podejrzanego.
- Mniej podejrzanego, czyli takiego, który się nie zna, ewentualnie zna się kompletnie na czym innym, bo wtedy był w innym układzie.
Stąd te wszystkie roszady zatrudnienia.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)