Mamy już nową, oficjalną linię obrony fanów Kaczyńskiego - otóż Donald Tusk przegrał bo wypowiadał się niemerytorycznie i co gorsza porzucił swój liberalizm (ten drugi nurt rozwija Foxx).
Nie będę komentował inteligencji kogoś, kto szuka w takiej debacie akcentów merytorycznych. Format został przygotowany pod Jarosłwa Kaczyńskiego - krótki czas wypowiedzi, hasłowe potraktowanie tematów, kolejność bloków (gospodarka, w której można powiedzieć cokolwiek konkretnego - na początku) - wszystko to nie sprzyja ani merytorycznej wypowiedzi, ani pogłębionej analizie ani przedstawieniu własnych poglądów.
Mimo to Donald Tusk, zapewne dzięki obserwacjom z wcześniejszej debaty panów K-K, zdemolował Jarosława Kaczyńskiego. Stało się tak dlatego, że w odróżnieniu od szefa PiS rzetelnie się przygotował. Umiał ominąć niewygodne tematy, umiał rzucić chwytliwe hasełko, umiał wypunktować "naiwność gospodarczą" Jarosława Kaczyńskiego.
No ale prawdziwy fan zawsze jest po stronie swojej drużyny. Jak drużyna przegra to mówi, że pięknie grała i miała więcej sytuacji. A drużyna przeciwna faulowała i wygrała szczęśliwie - czy to właśnie chciałeś powiedzieć, Foxxie?
e.
ps. pozdrowienia dla wszystkich salonowiczów, których miałem okazję poznać a także tych, których spotkałem ponownie. Szkoda, że nie wytrwałem do hat-tricka, miałbym znacznie lepszy humor na wieczór.
ps2. Krzysiu, nie gniewaj się za tego "pana" ale ja po prostu tak mówię. :)


Komentarze
Pokaż komentarze (48)