*
O tym, że prawicy nie podoba się sztuka awangardowa, wiedzą wszyscy. Ale tego, że przyczyną tego „nielubienia“ awangardy jest ignorancja „nielubiącego“, to już wymaga chociażby krótkiego wyjaśnienia.
Ulubionym prawicowym argumentem przeciwko awangardzie jest hasło: „niech robią, co chcą, ale nie za pieniądze z moich podatków”. Dowodzi to całkowitego braku zrozumienia mechanizmów, które napędzają kulturę – procesów, dzięki którym staje się ona fascynująca i stale dostosowuje swój język do zmieniającego się świata.
Postawa ta nierzadko idzie w parze z absolutnym niezrozumieniem roli, jaką sztuka odgrywa w życiu jednostek, społeczeństw oraz w całym rozwoju cywilizacyjnym. W efekcie prowadzi to prawicowych krytyków do konkluzji, że twórczość artystyczna to jedynie zbędny produkt uboczny, generowany przez grupę nawiedzonych ekscentryków lub wręcz wariatów.
Mamy na przykład taki tekst i komentarze pod nim:
https://www.salon24.pl/u/kgobisz/1518813,nowoczesnosc-i-postep
...a tam, że
„Pamiętajcie że te performanse są za ciężko zarobione krwią, potem i łzami pieniądze prawaków - dla lewicy którzy sobie następnie te ukradzione pieniądze z podatków upychają w majty i obnoszą z nimi na salonach jest triumfem klasy pasożytniczej nad klasą niewolników utrzymujących system.“
...wsparte komentarzem, że niech sobie takie performance będą, ale
„Wystarczy ich nie finasować przymusowo z mojej kieszeni.“
*
Gdyby miało być tak, jako sobie tego prawicowcy życzą, to dynamika zachodniej kultury mogłaby ulec całkowitemu zahamowaniu. Sztuka kręgu cywilizacji chrześcijańskiej straciłaby swój największy motor napędowy – możliwość permanentnego eksperymentu i ryzyka artystycznego, które od stuleci były dotowane przez mecenat publiczny. W takim scenariuszu kultura Zachodu upodobniłaby się do tradycyjnych, statycznych modeli pozaeuropejskich, gdzie sztuka przez wieki nie dążyła do rewolucji formalnej, lecz do wiernego, rytualnego powtarzania uświęconego kanonu. A dzisiejsze, dynamiczne oblicze sztuki w Azji czy Afryce jest efektem zderzenia tamtejszych tradycji z zachodnim, rewolucyjnym modelem rozwoju.
W rozwoju sztuki kręgu cywilizacji zachodniej od zawsze istniała silna dynamika nowatorska. W historii sztuki te przełomowe momenty i dążenia do zmiany formy nazywamy szkołami lub nurtami artystycznymi. Jako przykłady można wskazać choćby: szkołę bizantyjską, renesans karoliński, szkołę paryską, szkołę florencką, Ars Nova, szkołę neapolitańską, szkołę z Barbizon, impresjonizm, postimpresjonizm czy prerafaelitów.
Wszystkie te zjawiska miały swoich gorących zwolenników oraz zagorzałych przeciwników. Ich rozwój był bezpośrednio lub pośrednio finansowany z majątku władców, Kościoła, magnatów, czyli z kapitału pochodzącego z podatków i danin, czyli pracy rzemieślników, rolników czy handlarzy, a dodatkowo czasem z mecenatu bogatych kupców i później fabrykantów.
W rezultacie ten zachodni pęd ku nowości przyniósł olbrzymią masę produkcji obrazów, rzeźb, muzyki i literatury. A w tym ogromnym dorobku pojawiły się dzieła wybitne – takie, które zachwycają kolejne pokolenia przez stulecia i do dziś stanowią wzór estetyczny oraz etyczny dla całej ludzkości.
Do końca XIX wieku zmiany w sztuce zachodziły powoli – najczęściej na przestrzeni kilku pokoleń, a sytuacje, w których pojedynczy nurt rodził się w ciągu życia jednej generacji, należały do wyjątków. Od XX wieku proces ten radykalnie przyspieszył. Dziś w każdym pokoleniu rodzi się kilka nawet sprzecznych ze sobą kierunków, niektóre z nich gasną błyskawicznie, inne trwają i ewoluują dalej. Na samym początku nigdy nie sposób odróżnić, która nowość okaże się przełomem, a która ślepą uliczką. Dopiero upływ czasu decyduje o tym, czy dana tendencja umiera, czy też przetrwa i zapisze się w historii, ponieważ zdołała spełnić kryteria uniwersalności.
*
W literaturze spotyka się często pojęcie „mechanizm cyklu sztuki“, określające proces cyrkulacji, komercjalizacji i instytucjonalizacji awangardy, w którym wyróżnia się trzy etapy.
Etap 1 – Eksperyment
Niszowe galerie, sale koncertowe i teatralne, w których artyści testują swoje pomysły – często radykalne i wywołujące sprzeciw ogółu publiczności.
Etap 2 – Adaptacja
Pomysły z niszowych źródeł są zapożyczane i wykorzystywane w produkcjach komercyjnych: w teatrach głównego nurtu, na wystawach oraz w produkcjach filmowych i telewizyjnych.
Etap 3 – Absorpcja
Dawny niszowy pomysł zostaje ostatecznie wchłonięty przez kulturę masową i staje się jedną z powszechnie akceptowanych norm estetycznych w sztuce.
*
Tak więc rację mają ci, którzy twierdzą, że filozofia prawicy to są tylko wyniosłe hasła, takie jak na przykład „Bóg, Honor, Ojczyzna“, za którymi kryją się wyłącznie pustka intelektualna i prawo pięści, co nieuchronnie prowadzi z powrotem na drzewa.
I to by było na tyle.
----------
O Jessice „Jesi“ Cook (nie mylić z teksańską malarką Jessicą Cook), jak i o wyrwanym z konteksu i zmanipulowanym przez prawicowca „tańcu z wiadrem“ jest w internecie wystarczająco.
A przy okazji można dowiedzieć się o takich postaciach jak na przykład:
William Forsythe
Wayne McGregor
Pina Bausch
Bob Fosse
Luke Cresswell i Steve McNicholas i ich STOMP
...o teatrach i szkołach tańca jak np.:
Judson Dance Theater
The Chocolate Factory Theater
New York Live Arts
Pageant
River to River Festival
...a także o takich zjawiskach jak
taniec eksperymentalny
Teoria Tańca Postmodernistycznego
fizyczna eksploracja nonsensu i dekonstrukcji dźwięku
wykorzystywanie przedmiotów codziennego użytku jako instrumentów i rezonatorów
koncepcja „autonomii i absurdu codzienności”
...i wielu, wielu innych.
********************************
From Confederation to Federation
https://federalists.eu/wp-content/uploads/2025/05/From-Confederation-to-Federation-3.png
Unia Europejskich Federalistów (UEF)
https://federalists.eu/
********************************
.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)