02-10-2011 Wczesne popołudnie. Spotkanie Komitetu Politycznego PiS.
Dramatyzacja
Jarosław Kaczyński : Jest tylko jeden sposób zakończenia konfliktu.Niech Ziobro i Kurski poddadzą się do dymisji. Chcę żeby Ziobro ustąpił ze stanowiska wiceprezesa, zaś Kurski z członkostwa w Komitecie. I niech obaj zaprzestaną działań, które szkodzą partii.
Zbigniew Ziobro: Nie możemy przyjąć tej propozycji.Jest uwłaczająca.Nie pozwolimy Panu tak jak Kowala i Poncyliusza nas przeczołgać!
Jacek Kurski: Chcemy zwołania nadzwyczajnego kongresu partii. I powołania komisji na czele z Ziobrą, która zajmie się modernizacją naszego ugrupowania.
Jarosław Kaczyński : … na czele z Ziobrą, ha ha ha. No wie Pan, to niepoważne. Ha ha ha...
Jacek Kurski: Panie Prezesie, niech Pan posłucha, nie zamierzamy kwestionować Pańskiej pozycji. To dla nas oczywiste, że w dalszym ciągu będzie Pan stać na czele naszego ugrupowania.
Chwila ciszy.
Jarosław Kaczyński (zniecierpliwiony): Proszę pamiętać, że moja propozycja jest ważna tylko do końca tygodnia!
Paweł Kowal (spoza kurtyny): Nie widziałem w ostatniej kampanii żadnej świeżej myśli, żadnych sensownych wniosków po kampanii. Widzę tylko chęć, żeby być przy władzy w partii i aby nikt nie obciął jej finansowania z budżetu, bo to zapewnia spokojne życie, emerytury kilku osobom, które otaczają Kaczyńskiego.
Cdn
Inne tematy w dziale Rozmaitości