11 listopada w Warszawie odbędzie się szczyt klimatyczny ONZ, tymczasem wypracowywane wspólne stanowisko krajów członkowskich UE zmierza do podwyższenia tzw. celu redukcyjnego dwutlenku węgla dla krajów UE z 20 do 30% do roku 2020. To oznacza zbójstwo dla polskiej gospodarki!
Sama organizacja szczytu, na która publiczny „grosz” wykłada Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska szacowana jest na ogromną kwotę przynajmniej 100 mln zł. Samo wynajęcie Stadionu Narodowego na kilkanaście dni ma kosztować 26 mln zł!
To wszystko jednak igraszki w porównaniu z tym, co szykuje nam Bruksela w zakresie ograniczenia emisji CO2. Unia Europejska już w 2008 roku zaordynowała wszystkim krajom członkowskim formułę 3×20% (20% ograniczenie emisji CO2, 20% udział energii odnawialnej w całości zużywanej energii i poprawa o 20% efektywności zużycia energii), którą kraje UE mają osiągnąć do roku 2020.
Premier Tusk w grudniu 2008 roku zaakceptował te ograniczenia, które będą kosztowały naszą gospodarkę miliardy złotych dodatkowych wydatków rocznie. W prosty sposób przełoży się to na wzrast cen energii elektrycznej i cieplnej.
Piotr Jankowski



Komentarze
Pokaż komentarze (2)