W oparach dymu
w ciasnych knajpach
Przy pełnych pokalach
rozmawiamy o filozofii
Ktoś woli Kanta
ktoś Kartezjusza
Ktoś Hegla
ja Heideggera
Nie spieramy się
bo po co się spierać
Nie zgadzamy się
bo nie oto nam chodzi
Czas upływa powoli
piwo sączone z muzyką
Przestrzeń się rozszerza
doświadczenie graniczne



Komentarze
Pokaż komentarze