W grobie Anny Walentynowicz znaleziono ciało innej ofiary. W niektórych komentarzach czytam, że nic się nie stało, bo obie przecież nie żyją. Tylko, czy o to chodzi?!
Bohaterka Solidarności
Kobieta skromna, waleczna, której Polska tak wiele zawdzięcza, szacunku nie ma nawet po śmierci. Towarzysz "Jej walki" z wpiętą Matką Boską dumnie wypina dziś klatę i w ramach czystego ludzkiego już nawet odruchu nie wydobywa z siebie słowa oburzenia. Już nawet nie kryje kim jest i kim był. Tylko na słowo Bolek ostro reaguje. Proszę Pana Pan ma się dobrze. Kilka głębszych w Magdalence utorowało drogę.
A Pani Anna?! Zmieszana z ziemią smoleńską, naga, z wrzuconym ubraniem obok wieka spoczywała pod cudzą tabliczką. Nawet po śmierci nie dano Jej spocząć w spokoju.
Przestańcie się już śmiać
Ten chichot na płycie lotniska nie ustaje. Tak witali ofiary ponad dwa lata temu najważniejsi w Polsce. Śmiech Premiera i Prezydenta nie musiał być utrwalany obrazem, bo jest nadal dobrze słyszalny. Odpowiedzcie Polakom dlaczego Was to bawi?! Tylko brak zaskoczenia i realizacja planów daje radość w takich sytuacjach. Nikt normalny w obliczu takiej tragedii tak nie reaguje. Był uścisk z Putinem w Smoleńsku i chociaż fason należało trzymać. Chociaż udawać. Wykonać sekcję- nawet z góry narzuconym tekstem, umyć, ubrać i godnie pochować. Chociaż tyle, jeżeli nie chcecie dążenia do prawdy, albo się jej boicie. W ten sposób byłoby łatwiej znieść śmierć 96 ofiar- elity polskiego Narodu.
Tak się nie wraca do Kraju
Kolejne trumny okryte biało- czerwoną...zawierają dodatkowe rany, które nie mogą się zabliźnić tylko dlatego, że nie uszanowano śmierci i jeżeli nawet ktoś jest zmęczony tematem smoleńskim to niech wie, że zawdzięcza to (mam nadzieję, że jedynie zaniedbaniom) Premierowi i Prezydentowi.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)