Otrzymałam link. Otworzyłam i zamarłam. Na ekranie migał komunikat: masz wiadomość. Jaką wiadomość?! Tę z Rosji, gdzie na stole sekcyjnym leży polski Prezydent?! Właściwie tylko intuicyjnie wyczuwam, że to jest śp Lech Kaczyński.
Ile razy pisałam że tak nie wraca się do Kraju!!! Ile razy?!
Nie mogę oderwać wyobraźni od przesuwających się obrazów. Widzę powiązane katyńskim węzłem ręce, widzę dziurawe czaszki i widzę zmasakrowane ciało Przywódcy polskiego Narodu, który nie zdążył 10 kwietnia pochylić się nad grobami pomordowanej polskiej elity.
Kiedyś zabolały mnie słowa, że „tylko ślepy snajper nie trafiłby z 30 metrów”. Dziś trafia celnie z oddalonego setki kilometrów rosyjskiego serwera. Tylko, że on ma naboje, a broń trzyma polski rząd. Kto naciska na spust?! Putin?! A świat wie i milczy…
Zastanawia mnie jedno. Dlaczego Jarosław Kaczyński milczy. Dlaczego pozwolił w 2011 utrzymać władzę PO?! Najpierw przegrane wybory prezydenckie, szefowa kampanii z kręgu Tuska, wybory do parlamentu z reklamą na jednostki, a nie na partię i jej siłę, pozbycie się Ziobry, Kempy, Kurskiego…Szczucie nielubianym i zarozumiałym Hofmanem. Dlatego czuję się jak zwierzę do którego wycelowano broń, a które nie widzi drogi ucieczki. Jednak wola walki nie pozwala zejść z pola bitwy.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)