Ewa Gutek Ewa Gutek
654
BLOG

Odzyskajmy Polskę

Ewa Gutek Ewa Gutek Polityka Obserwuj notkę 21

Przełomem dla organizowanych 11 listopada Marszy Niepodległości był rok 2010. Warto posłuchać samych organizatorów i uczestników jak jest naprawdę. Dlaczego zniekształca się obraz budzącego się Narodu, komu na tym zależy i czy mamy do czynienia z „chuliganką” jak przekazują nam niektóre media, czy z budzącym się nurtem odrodzenia Polski.

Warto posłuchać piętnastej audycji dla Ruchu TV i zastanowić się, czy Ci ludzie nie mają racji. Samym narzekaniem niczego nie zmienimy. Oni to wiedzą i wiedzieli o tym najwięksi przywódcy polskiego Narodu.

Tomasz Greniuch z-ca redaktora naczelnego Niezależnej Gazety Obywatelskiej, historyk, kierownik brygady Opolskiej Obozu Narodowo-Radykalnego opowiada jak 14 kwietnia w rocznicę powstania ONR zorganizował marsz w Opolu (przyp. rok powstania 1934). Takie marsze organizowane są corocznie w innym mieście jako manifestacja ideowa. Wtedy też do marszu włączyło się opolskie stowarzyszenie Pamięci Narodowej, a wśród nich wielu byłych działaczy Solidarności. Zapytany, czy tego typu ruch społeczny to nie za mało, odpowiada, że kiedy zaczęli się zrzeszać byli bardzo młodzi. Dziś są pokoleniem trzydziestolatków, które mając już pewną stabilizację człowieka dojrzałego odczuwa potrzebę głębszej zmiany. Ma nadzieję, że Ruch Narodowy stanie się z czasem poważną siłą polityczną w Kraju. Greniuch uważa, że działając bezkompromisowo można dzisiejszą politykę skompromitować. Nie zamyka to jednak otwarcia się na inne bliskie im ideowo środowiska. Przede wszystkim na byłych działaczy Solidarności i te środowiska, które w oparciu o zdrowo pojęty radykalizm są czyści ideowo- na wszystkich ludzi dla których wartością są przykazania Boskie. Siłą ONR przed wojną było otwarcie się na ludzi i teraz trzeba do tego wrócić. Nie można uprawiać pewnego rodzaju „sekciarstwa”- uważa.

Praca dla Narodu poprzez Naród

Marsz Niepodległości zaczyna przybierać na sile. Sile wynikającej z potrzeby Polaków. Widać, że przybierające liczebnie tłumy chcą jasnego głośnego przekazu: Odzyskajmy Polskę! Te słowa są również hasłem tegorocznego marszu. Tomasz Greniuch widzi, że bardzo wiele spraw wymaga w Polsce naprawy. Od tych przyziemnych, do tych natury moralnej. Brakuje nam poczucia tożsamości narodowej.

Uczyń z żywiołu Naród.

To zawołanie jest oznaką, że Polacy zamieniają się w coś na kształt żywiołu polsko- języcznego. Powinniśmy się obudzić dumni, że jesteśmy Polakami, a nie mieć z tego tytułu kompleksy. Tylko Naród, który zna swoje korzenie i tożsamość zna również swoje cele. Wtedy jest gotowy realizować przede wszystkim swoje cele, a nie cele grupy trzymającej władze od czasów PRL-u. Nie może być tak, że jak się kradnie to my też możemy to robić. Musimy zacząć od siebie. To, że Obóz Narodowo- Radykalny, który miał wielkie poparcie przed II Wojną Światową odradza się teraz w III RP jest wynikiem otwarcia się na wszystkie środowiska i długim bolesnym dźwiganiem historycznym. Ludzie, którzy go tworzyli przed wojną zginęli z rąk okupanta sowieckiego. Można ich poznać po przedziurawionej z tyłu czaszce. Narodowcy byli najbardziej świadomym elementem, a Ci nieliczni, którzy przeżyli, aby nie zostać rozstrzelanym musieli się ujawnić. Przez 50 lat komunizmu wymazano dalszą pamięć o narodowcach. Dziś w obliczu tego co widzimy w Polsce Ruch Narodowy staje się czymś co jest nam potrzebne wobec zagrożenia utraty tożsamości. Ponadto widać potrzebę uszanowania dla ofiar okupacji niemieckiej, a następnie sowieckiej. Nie można też zapominać, że 1989 rok to pozorna zmiana, bo nasze „elity” zostały obsadzone z nadania sowieckiego. Dziś to właśnie my musimy odbudować to co zrujnowano. Takim elementem budzenia są między innymi marsze- szczególnie Marsz Niepodległości. Manifestowanie marszem dnia 11 listopada jest elementem odkłamania historii.

Radykalizm?

Nie należy się też bać słowa „radykalizm”, ponieważ jest ono odwołaniem do korzeni, do tożsamości narodowej, do tych wszystkich cech, które budują silne Państwo. Jeżeli w kimś wzbudza niepokój taki radykalizm to należy mieć obawy o jego utożsamianie się z polskością.

Nie jest łatwo w odrodzeniu ruchu. W ubiegłym roku wiele autokarów przeszło kontrole, a uczestnicy ze strachu chowali narodowe flagi. Kilka podejść socjotechnicznych wystarczy, żeby czuć się niepewnie. Policja, antyterroryści i obejrzenie zmanipulowanych filmików. To też ma efekt buntu, bo im bardziej próbuje się zabić narodowość tym silniejsza jest potrzeba pokazania, ze jesteśmy Polakami.

Poniekąd pewna „łatka” do ruchu przylgnęła w latach 90-ych. Wtedy była to bardziej subkultura, związana ze stylem ubierania, fryzurą, czy muzyką, ale nie była ideowa. Dziś nie moda wyznacza cel organizacji- dziś priorytetem są wartości.

Czy faktycznie nie warto uczynić z żywiołu Naród?

 

Tekst powstał w oparciu o wywiad z Tomaszem Greniuchem: http://www.youtube.com/watch?v=M9-zXJEtwRY&feature=plcp&noredirect=1

W kolejnych odsłonach przeczytacie słowa innych działaczy.

 

Ewa Gutek
O mnie Ewa Gutek

Jak napotykam na kołtun to go rozczesuję, a jak się nie da to go wycinam!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka