Słuchając informacji w Polsce można doznać dysonasu poznawczego i oto w odzyskanym TVP Info podano,że ambasadora Rosji zaproszono do MSZ.
Z kolei portal rp.pl podaje,że owego ambasadora wezwano.
Zawsze sądziłem,że ambasadorów się wzywa,a nie zaprasza,więc komunikat stacji podległej TVP prezesa Brauna jest nad wyraz poprawny politycznie.
Niby niuans,ale jeśli do człowieka dociera wiele takich drobiazgów,to z dysonansu łatwo przejść do konsonasu w sensie zamyślonym przez nadawcę.
Podobnie sprawa wygląda z kwestią ,,prezydenckości,, i ,,rządowości,, rozbitego pod Smoleńskiem tupolewa.Prezydent nie posiadał własnego samolotu i korzystał z rządowego środka lokomocji,który pozostawał w gestii jednego z ministerstw.
Ponieważ pewnego razu to min. Arabski odmówił śp Lechowi Kaczyńskiemu samolotu (uzurpując sobie prawo nim dysponowania ) należałoby mówić o feralnym TU 154 ,,arabski tupolew,,?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)