Zajadę ,,Ufką,,.
Miałem o tym nie pisać,ale w końcu uznałem ,że trza ,więc piszę,choć to i tak do nikogo nie dotrze.
Zacznę od tego,że Święta to dla Katolików czas szczególny.
Wyciszają się ,odpuszczają sobie internetową aktywność ,aby oddać się przygotowaniom,bądź po prostu odpocząć od codzienności i zatopić się w rodzinnych dyskusjach.
Ale ,jak wiadomo życie nie znosi próżni i kiedy jedni się wycofali to na ich miejsce przyszli inni,czyli ci ,którzy w imię wolności słowa postanowili im ubliżyć,zepsuć im Święta,bądź po prostu wylać żółć,która zatruwa ich trzewia,gdzyż gotują się z zazdrości,że nie potrafią przeżywać tego czasu ,tak jak oni.
Pojawiają się więc notki obrażające nie tylko uczucia religijne ,ale też uderzające w godność ludzką.Kpina z tradycji i wiary dominuje przekaz ludzi,którzy siedząc bezpiecznie w zaciszu domowego ogniska wylewają pomyje na zasadzie: skoro ja nie obchodzę Świąt,to inni też nie mogą i im je obrzydzę.
Czy to jest faktycznie wolność słowa?
Niby kończyć ma się ona tam,gdzie narusza wolność innych ,ale czy ,,bezświąteczni,, się tym przejmują?
Jest jeszcze coś takiego ,jak przyzwoitość,ale nie wiem czy portale liberalno-lewicowe dbają o promowanie takich reliktów,a jeśli takiej postawy nie wyniosło się z domu rodzinnego to brak hamulców w przekraczaniu granic zdaje się być naturalną konsekwencją tych zaniedbań w wychowaniu.
Jest jeszcze inna sprawa,która ma z racji większego zasięgo też i większą wagę.
Otóż potral na ,,O,, opublikował dwa wywiady,wywiady z ludźmi niewierzącymi,którzy znani są z tego ,że są znani i wybór nie był oczywiście przypadkiem,ale z premedytacją miał ugodzić w Katolików,a zwłaszcza tą ich część ,która polityczne wybory związała z pewną dużą partią opozycyjną.
Czytając o jednym z tych wywiadów uderzył mnie komentarz,że żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do wypowiadania się na dowolny temat.
Jednak czy zaproszonoby pana ,,X,, gdyby jego antyprawicowe i antykatolickie poglądy nie były powszechnie znane i to równie powszechnie,jak jego role filmowe?
Jedno i drugie wykorzystane jest do bieżącej wojny ideologicznej,gdzie wątpliwe argumenty podpiera się sztucznie nadymanym autorytetem.
Jeśli się bowiem zastanowić ,to talent w postaci umiejętności wcielania się w charaktery i postaci odległe charakterowi aktora nie musi świadczyć o jego kompetencji w innych dziedzinach ( może,ale nie musi ) ale jego popularność wykorzystywana jest (jeśli on na to pozwoli ) do prowokowania innych,a więc do wojny ideologicznej.
Ponieważ trudno byłoby przyjąć założenie,że obie postaci tak mocno raniące uczucia wielu Polaków i Katolików zostały przepytane w Święta przypadkiem trzeba patrzeć na ten incydent ,jak na swego rodzaju prowokację,która wywoławszy ostre komentarze pozwoli z kolei drugiej stronie na ich obnażanie ,jako mowy nienawiści i hipokryzji wierzących.
Portal ,który oba wywiady wydrukował należy do konsorcjum szwajcarsko-niemieckiego,więc wychodzi na to,że część Polaków jako najemnicy medialni,opłacani przez zagranicznego właściciela są do judzenia na innych Polaków wykorzystywani,albo robią to w pełni świadomie.
Jeśli tak,to kim oni są i jak ich nazwać?
Czy sa to już kolaboranci,czy jeszcze nie?
Dużo tych pytań,ale wynikają one z faktu niegodzenia się na podłość i wredność.
Nie potrzebuję poprawności politycznej,aby mieć szacunek do inaczej myślących,pod warunkiem,że nie chcą oni swych poglądów wdrukować mi na twrzy podeszwą swojego buta.
Kiepski ze mnie katolik,niemniej zanim mam zrobić coś ,czego będę być może żalował myślę o dekalogu i często zawracam,choć przyznam ,że nie zawsze.
Jeśli ktoś nawet i tego hamulca nie ma i pozwoli się nakręcać wywiadami,o których wspomniałem to następnych Świąt może już nie być.
Ideologiczni przywódcy rewolucji obyczajowej naklejają Katolikom niewidoczne tarcze strzelnicze,pokazują hordzie bezmyslnych często ludzi na kim skanalizować mają swe doładowane papką celebrytów emocje.
Sądzę,że dojdzie do czegoś złego jeśli nie powstrzyma się nietykalnych w Polsce krzewicieli liberalizmu-lewicowego,który każe samemu ustalać sobie wartości,który pozwala deprecjonować jednych w imię ideologii,która innych,często zwykłych chamów wynosi do rangi autorytetów.
Miejmy tego świadomość,także w Święta.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)