Krajowa Rada Sądownicza abstrahując od choćby wątpliwości posła Ludwika Dorna,który doprecyzowal okręślenie,synonim stalinowskich tortur,które bronię nie tylko politycy,ale też były szef TK pan mgr.(za LD) Stępień.
Jak rozumiem dla KRS obojętne jest,że sędzia dał się ponieść fantazji i w tak istotnej dla opinii publicznej sprawie nie sprawdził u źródeł jak na prawdę metody stalinowskie wyglądały.
Jeśli sprawdził to jeszcze gorzej dla niego,bo wówcza strzeba by uznać,że świadomie je zastosowal do określenia metod,które tych znamion nie posiadaly.
KRS najpierw wydała nakaz nie wypowiadania się w mediach,co sędzia zignorował,żeby dziś wziąć go ostatecznie w obronę,krytykując,ja w przypadku Milewskiego krytykę sądu i jego przedstawiciela.
KRS pisze w swym oświadczeniu,że,, sędzia rozstrzygający daną sprawę w oparciu o akta i na podstawie przeprowadzonych dowodów posiada pełne podstawy do formułowania ocen i wyprowadzania wniosków znajdujących odzwierciedlenie w zgromadzonym materiale dowodowym".
Po czym w dalszej części czytamy:,,W utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się, że sąd ma obowiązek odrzucić dowody zebrane niezgodnie z zasadami procedury. W konsekwencji w każdej sprawie niezbędna jest ocena przez sąd przeprowadzonych dowodów i sposobu ich zbierania"
Czy te słowa nie mówią przypadkiem tego,że sędzia,mając wątplkiwości co do sposobu zgromadzenie mat. dowodowego miał obowiązek go odrzucić?
Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków,ale wygląda to trochę tak,jakby sędzia przeszedł nad metodami do porządku dziennego,wydał wyrok,żeby móc wygłosić swą słynną tyradę.
Na koniec kuriozalność kwestii orzecznictwa i interpretacji zdarzeń na podstawie opinii o Tuleyi dwóch członków (byłych) TK.Stępień mówi,że to były metody stalinowski,a Johann czuje odrazę po uzasadnieniu Tuleyi.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/krs-broni-sedziego-tulei-nie-naruszyl-prawa-ani-zasad-etyki,298859.html


Komentarze
Pokaż komentarze (2)