Kiedy śp. Lech Kaczyński chciał nadać Rotmistrzowi order Orła Białego pan Bartoszewski był przeciw,a teraz potraktowal dość osobliwie apel stowarzyszenia Paradis Judeorum o wsparcie starań o trwałe miejsce dla dokonań Pileckiego w każdej placówce informującej o zagładzie Żydów.
Czyżby pan Bartoszewski,który onegdaj zwolniony został z Auschwitz, obawiał się cienia wielkiego Polaka,który nie dość,że dobrowolnie udał się do obozu zagłady,ale jeszcze uciekł z niego,aby dać świadectwo okropnościom dokonywanym przez Niemców?
Taka postawa kogoś,kto przekonuje,że warto być przyzwoitym musi jednak dfziwić.
Czy z wiekiem,jak u pierwszego elektryka III RP, nachodzi autorytety strach przed jego utratą,albo przyćmieniem przez innych bohaterów,być może większego kalibru,czy jest to kwestia ideologii,gdzie Herbert i Pilecki mają być co prawda w świadomości,ale nie tej powszechnej,żeby nie promowali postwy bezkompromisowego Polaka, antykomunisty o prostym kręgosłupie moralnym,z którą to III RP najwyraźniej nie po drodze?
Jarosław Gowin miał,kilka lat temu, powiedzieć,że gdyby miał życiorys Bartoszewskiego,to by mógł sobie na wszystko pozwolić,otóż nie panie ministrze,nie zgadzam się z takim podejściem.
Na swoją reputację pracuje się całe życie,ale stracić ją można po jednej bezmyślnej wypowiedzi.
Albo jest się więc porządnym do końca,albo nie można mieć prawa do autorytetu moralnego.
http://wpolityce.pl/artykuly/45228-wladyslaw-bartoszewski-przeciw-rotmistrzowi-witoldowi-pileckiemu-w-muzeach-holocaustu


Komentarze
Pokaż komentarze (11)