Sawicka niewinna,czyli wszyscy,którzy słuchali taśm nagranych przez agenta CBA Tomasza Kaczmarka byli w tzw. mylnym błędzie(nie mylić z pomrocznością jasną).
Nie wiem czy pan Karapyta,który usłyszał aż 7 zarzutów,w tym o korupcję,znał juz wyrok sądu apelacyjnego w sprawie Beaty Sawickiej,kiedy mówił iż dobrowolnie nie zrezygnuje z urzędu,bo czuje się niewinny.
Na miejscu pana Karapyty zrobiłbym pewnie to samo (nawet jak byłbym winny) bowiem po wyroku w sprawie Grudnia 1970 i po tym w sprawie Sawickiej szanse są wysokie,że niezależny od sprawiedliwości wymiar niezawisłości w jego sprawie wyda podobnie kuriozalny wyrok.
Sądzę,że bukmacherzy powinni zacząć obstawiać wyroki w Polsce,bowiem zdają się one być wydarzeniem często od kontekstu sprawy i społecznego poczucia sprawiedliwości oderwanym ,więc przypadkowym.
W najbliższej przyszłości duet Karapyta/Sawicka mógłby być synonimem kolejnej fali modernizacyjnej Donalda Tuska,która ostatecznie dobije nasz piękny kraj,Polskę,angażując się w kręcenie lodów na dobre.
Sądzę,że rewizja wyroku w sprawie Mirosława G jest sprawą oczywistą i tylko kwestią czasu.
http://wpolityce.pl/wydarzenia/52298-nie-odejde-bo-nie-czuje-sie-winny-oskarzony-karapyta-nie-rezygnuje-z-funkcji-marszalka


Komentarze
Pokaż komentarze (2)