Reżym nie zna litości i tak po ,,wycięciu,,wyrazistych kolej przyszła na bezbarwnych,albo wręcz wzorcowo neutralnych.
Tą drugą była dla mnie pani Holecka,a pierwszą pani Edyta Lewandowska.
Holecka z taką samą uprzejmością podejmowała ,,pisiorów,, jak i homonormatywnych,katolików i zacietrzewionych,dyżurnych zaklinaczy rzeczywistości,którzy Wiertniczą z Woronicza pomylili.
Lewandowska była zawsze jak automat,który bez cienia emocji czytał newsy.
Tak je zapamiętałem,jak jeszcze stał u mnie telewizor.
Od czasu panowania obecnej ekipy ze znanym jeszcze z PRL-u i z relacji z Moskwy Siezieniewskim,z Kraśką i całą tą grupą trzymającą środki dezinformacji nie ogladam juz TV i dobrze mi z tym,jednak pań Danusi i Edytki szkoda mi,bo się starały,ale za mało jak widać.
Reżym wymaga pełnej lojalności.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)