autorytetopożeracz autorytetopożeracz
443
BLOG

Czy ktoś czytał kiedyś krytykę Michnika na łamach GW?

autorytetopożeracz autorytetopożeracz Polityka Obserwuj notkę 9

Wielu z nas ma świadomość,że Gazeta Wyborcza jest zatroskana o kształt demokracji,a szczególnie w IV RP,albo w takim na przykład Kościele Katolickim.

Dlaczego akurat w IV RP,bo w III RP zawsze,albo prawie zawsze wszystko z demokracją było O.K. co nie może dziwić,bo sam red.Michnik jeszcze jako polityk,a wcześniej uczestnik libacji w Magdalence współkształtował III RP,więc trudno żeby jej niedostatki krytykował.W III RP jest więc git i tylko Radio Maryja bruździ,sugerował Michnik w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika.

Gazeta troszczy się też o pensje działaczy zwiiązku zawodowego ,,Solidarność,, i to zwłaszcza wtedy,gdy ów związek krytykuje obecną ekipę rządzącą,co zdaje się być tak wielką myślozbrodnią,że gazeta piórami swych wyrobników stosuje jedną z zasad erystyki Szopenhałera (celowo spolszczone) i odbiera tym ludziom wiarygodność poprzez sugerowanie rzekomych nieprawidłowości.

Każdemu jednak,w obliczu faktu,że gazeta chętnie ,,grzebie,, u innych,u sibie z zasady nie szukając powinno przyjść do głowy pytanie,czy na jej łamach ktokolwiek pozwolił sobie na dystans wobec poglądu red.Michnika na jakiś temat i mógł dalej spłacać swe kredyty pensją z GW?

Takie przypadki (krytyki) i owszem się zdarzały,ale jak Roman Graczyk w przypadku swej niesubordynacji w stosunku do środowiska kończyły się pożegnaniem z redakcją.

Skoro więc kryka,już nie móię samego Michnika,ale dajmy na to linii redakcji nie jest możliwa,to czym struktura GW różni się od KK,który na przykładzie choćby ks.Lemańskiego i jego biskupa inkryminuje?

Idąc dalej możnaby się zastanowić na ile GW jest jeszcze gazetą,gdzie uprawia się klasyczne dziennikarstwo,a na ile częścią koncernu medialnego,który musi zarabiać,oraz częścią światowego lewactwa,którego agendy.połączone wspólną ideologią ,,pałują,, organizacje,partie polityczne i poszczególne osoby na całym świecie,które tej ideologii zagrażają?

Tu przywołałbym casus świeżego jeszcze artykułu w NYT o Jarosławie Kaczyńskim,na który potem,jako na opinię światową powołuje się gazeta Michnika,podczas gdy wszystko na to wskazuje,że ludzie ze środowiska,bądź z gzetą związani brali udział w powstawaniu tekstu w NYT.Koło się więc zamyka,a większość czytelników nie ma świdomości,że jest królikiem doświadczalnym macherów od walki ideologicznej.

Podobnie ma się wywiad AM dla Der Spiegla,gdzie wbrew faktom kreśli on katastroficzny scenariusz rżądów Kaczyńskiego i Orbana,jakby chciał udowodnić,że GW nie może wypaść z rynku,bo jest jedynym medium na wschodzie Europy,które walczy z ,,demonami,,.

Dla mnie ten wywiad ma charakter paskudnego donosu,który z prawdziwą oceną ma mało wspólnego,za to z projekcją własnych fobii Michnika i kalkulacją bardzo dużo.

Czy jeśli spojrzy się na niektóre wydania gazety nie można odnieść wrażenia,że rząd PO/PSL poprzez spólki skarbu państwa,umieszczające na jej łamach reklamy robi wszystko,aby rozkładającego się molocha sztucznie przy życiu utrzymać?

To wydaje się być odwzajemniane,bowiem krytyczne artykuły o rzeczywistości w Polsce,albo te do konkretnych projektów rządu się odnoszące są napisane tak,że nie wiadomo kto za nie odpowiada i kto je wprowadził w życie,podczas gdy każdy szczegół,który można wytknąć opozycji z PIS opatrzony jest tyloma przymiotnikami,aby nikt nie miał wątpliwości kto jest tym zlym.

Czy zatem nie byłoby za co krytykować GW,albo jej nadredaktora,a skoro tak i takowej krytyki nie ma to nie jest to zaprzeczeniem demokracji?

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka