Zaczęło się - po latach plucia, poniżania, szykanowania, bicia wreszcie - zabili.
W Łodzi zastrzelili człowieka w biurze poselskim posła Wojciechowskiego.
Sprawca był szczery: zabił, "bo nienawidzi Kaczyńskiego".
Panie Premierze - no, niech Pan powie, że to Pana przeraża i że Pan, z Panami Niesiołowskim, Palikotem, Nowakiem i całą resztą, nie macie z tym mordem nic wspólnego?
A dorżnięcie watahy, a la Sikorski, to, przepraszam, bez związku? Bo nic Radek o wystrzelaniu nie mówił, a jedynie o dorżnięciu?
To tylko próbka, czy też początek szerszej akcji?
No szczerze, Panie Premierze - niezależne i obiektywne media już czekają. Jakaś ostatnia, pijarowska podpowiedź potrzebna? Dobór krawata istotny?


Komentarze
Pokaż komentarze (18)