48 obserwujących
481 notek
411k odsłon
6426 odsłon

Marka Chmaja lans konstytucyjny.

Wykop Skomentuj6
Profesor Marek Chmaj, ma zwyczaj przedstawiać się jako  konstytucjonalista.
 
Brzmi to niewątpliwie bardziej interesująco, żeby nie powiedzieć nobliwie (prawda, że ładne słowo?) niż jakiś zwykły cywilista, karnista  czy inny, za przeproszeniem -  prawnik.
 
Ale ja jestem ostatnią osobą, która powinna Panu Chmajowi wytykać tę chęć dodania sobie powabu (no dobra - zamiłowanie do lansu):
 
sam przecież przedstawiam się jako reklamiarz, a skończyłem (trwało to 8,5 roku…) studia, po których mógłbym spokojnie żyć z układania paniom z nadwagą diet cud i cud kwadrat.
 
W każdym razie, konstytucjonalista Profesor Chmaj, miał swoich 5 minut, gdy PiS zakwestionował konstytucyjność przepisów związanych z nową ordynacją wyborczą, w tym zakaz spotów telewizyjnych i bilbordów oraz możliwość dwudniowego głosowania.
 
Objeżdżał wtedy (bo przecież nie obchodził) media i z kategorycznością typową dla osób niepewnych siebie i swoich racji, głosił (nie twierdził, a głosił właśnie) , że w konstytucji stoi jak byk (skrót myślowy, ale celny), że głosować można 2 dni.
 
A poużywał sobie przy okazji na szefie opozycji!
 
Że  prawnik, a takiej prostej rzeczy nie rozumie,  a nawyzłośliwiał się ad personam – no aż przyjemnie było patrzeć, bo mejnstrimem od Profesora Chmaja zalatywało (to komplement), jak nie przymierzając…a, co tam - nie będziemy przymierzać.
 
Wyrok w Trybunale zapadł, wyrok zupełnie odwrotny od Profesora Chmaja opinii, ale Pan Chmaj zamiast skorzystać z okazji, żeby siedzieć cicho (to nie ja – to Chirac) nie odpuścił i tym razem przyczepił się (to nie jest skrót myślowy – to wierny opis) do reklamiarzy.
 
Poza tym jestem przeciwnikiem tych spotów wyborczych, uważam, że jest to ogłupiania społeczeństwa, ogłupianie wyborców. Partie nie przekazują nam żadnych treści, a jedynie grają na naszych emocjach i uczuciach.”
 
Uuuuu….Panie Profesorze, rączki z daleka od reklamy proszę , a najlepiej - przy sobie.
 
Powiem tak: ja też jestem  przeciwnikiem spotów wyborczych, a dokładnej – marnych spotów, ale te dobre – lubię, cenię i propaguję.
 
Tym bardziej, że mejnstrimowe programy informacyjne, publicystyczne, koncerty ku czci, a nawet telenowele, są dziś jednym wielkim propagandowym  spotem-gniotem.
 
Ale, jak rozumiem, tego fenomenu Pan Profesor przeciwnikiem nie jest .
 
Podobnie zresztą jak ze spotami, jest z opiniami konstytucjonalistów:
 
mądre i trafne szanuję, za to te niechlujne, tendencyjne i w rezultacie chybione – traktuję jak wspomniane spoty-gnioty.
 
Może zatem Pan Profesor, zamiast udzielać się w mediach, konstytucję sobie, żeby z wprawy nie wyjść,  poczyta ?
 
 
 

  

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale