Stało się. Kopacz przyciśnięta do muru potrzebą złożenia jasnej deklaracji przed jutrzejszym komunikatem Komisji Europejskiej oświadczyła w mediach: Polska ma możliwość przyjęcia większej ilości uchodźców niż zadeklarowane 2 tysiące. Chcemy być solidarni i odpowiedzialni.
Ciche porozumienie z KE o którym mowa tutaj:
http://fagot21.salon24.pl/667518,cichy-deal-kopacz-pod-stolem
było od samego początku ukrywane przed opinią publiczną. Kopacz grała na czas do samego końca głosząc frazesy o solidarnej odpowiedzialności i unikając jasnej deklaracji co do ostatecznej liczby uchodźców.
Teraz Premier będzie chciała zrzucić odpowiedzialność za decyzję rządu na barki partyjnych liderów których pośpiesznie (w mediach) zaprosiła na jutrzejsze "konsultacje". Szefowie partii swoją obecnością mogą jedynie legitymizować podjętą już decyzję. Kopacz będzie chciała wizerunkowo antycypować decyzję o przyjęciu większej ilości uchodźców jako efekt "ponadpartyjnej zgody".


Komentarze
Pokaż komentarze