fagot21 fagot21
307
BLOG

Kondominium

fagot21 fagot21 Polityka Obserwuj notkę 0

Co tu dużo pisać. Niemcy zrzucili maskę. Ci sami dobroduszni Niemcy którzy z otwartymi ramionami witali nas w Unii. Nie za darmo rzecz jasna. Sielanka w polsko-niemieckich relacjach trwała póki strona polska nie podnosiła drażliwych problemów a niemiecka sprzedawała swoją zgodę na integrację Polski z UE jako epokowy moment na kształt 2-giego Zjazdu Gnieźnieńskiego na którym przezwyciężono wzajemne antypatie i uprzedzenia. Niemieckie opiniotwórcze kręgi uznały iż Polska została włączona do europejskiej rodziny - jakby w niej nie była. Odwołania do skutków II Wojny Światowej były zarezerwowane jedynie dla nielicznych niemieckich ekspiacji za którymi nie poszły jednak żadne czyny. Próba sprzedaży wprowadzenia Polski do UE jako niemieckiego zadośćuczynienia za eksterminację polskich elit, zniszczenie kraju i strącenie Polski w otchłań komunistycznego zapóźnienia nie ociera się nawet o socjotechnikę. To czysty cynizm.

W rzeczywistości pod płaszczykiem integracji z UE krył się niezły interes. Niemiecki kapitał zdominował rynek mediów w Polsce przejmując także dużą część sektora bankowego, handlu wielkopowierzchniowego, przemysłu budowlanego itp. Zlikwidowano konkurencyjne dla Niemiec gałęzie takie jak przemysł stoczniowy. Mimo pozornego dialogu Niemcy nawet na milimetr nie odeszli od swoich pryncypiów. W ciągu ostatnich 25-ciu lat żaden problem w polsko-niemieckich relacjach nie został rozwiązany po myśli Polski.

Zalegalizowanie Związku Polaków w Niemczech, gazociąg Północny, rozgraniczenie wód terytorialnych, północny tor podejściowy, blokada Portu w Świnoujściu, postawa Judgenamtów w stosunku do polskich rodziców, bazy NATO w Polsce i szeroko rozumiane zaangażowanie Sojuszu na wschodniej flance - te sprawy wciąż czekają na rozwiązanie. Niemcy oczywiście odbiją piłeczkę mówiąc o funduszach unijnych (które w 70% wracają do zachodnioeuropejskich wykonawców) i karierze Donalda Tuska.

Faktem jest że Niemcy są największym gospodarczym partnerem Polski ale korzyść jest tu obopólna. Polskie półprodukty, tanie i dobrej jakości napędzają niemiecki eksport poza UE. Protekcjonizm i zamknięcie europejskiej przestrzeni gospodarczej to nie tylko koniec Unii ale przede wszystkim odejście od euro, umocnienie się marki i nieopłacalność niemieckiego eksportu. Mitem jest to że Niemcy robią łaskę kupując polskie produkty. Proste reguły podaży i popytu zbyt często są mitologizowane.

Gdy Jarosław Kaczyński mówił o Polsce jako niemieckim kondominium - w jaskrawy sposób zwrócił uwagę na gigantyczną asymetrię w polsko-niemieckich relacjach nie uwzględniającą nawet różnicy potencjałów między obu krajami. Z jednej strony przychylna pani kanclerz z żelazną precyzją realizująca niemieckie cele z drugiej polski premier zachowawczo wznoszący się ponad polski interes. Za rządów PiS strona niemiecka ograniczała się do mówienia o polskich narodowych egoizmach - dziś przerosła samą siebie. Próba bezczelnego wywarcia presji na Polskę ws. uchodźców burzy polsko-niemiecką idyllę, zrywa maski, pokazuje prawdziwą, egoistyczną twarz naszych zachodnich partnerów.

Może to i dobrze ? Lepiej zbudować nasze relacje na brutalnej prawdzie niż lukrowanym kłamstwie.

fagot21
O mnie fagot21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka